01.01.2012

Dziś wszystko jest pierwsze

Pierwszym zapachem, jaki dziś rano poczułem po wyjściu z domku był zapach prochu z porozrzucanych wszędzie opakowań po fajerwerkach. Pierwsze przejechane w tym roku kilometry (dziś 34), pierwszy radiowóz, który zatrzymał na suszarkę pierwszego kierowcę, jadącego w mieście dwa razy tyle ile można, pierwsza fota zrobiona gdzieś z ręki podczas jazdy. Pierwsze pozdrowienia mijanych kolarzy (dwóch gburów nie odpowiedziało) Pierwsze górki, jazda pod wiatr (cholera, dwa tygodnie nie jechałem i trochę je czuję). Ktoś po raz pierwszy w tym roku mnie wyprzedził machając ręką i życząc „hapi niuja”. Jest też pierwsza wizyta na samochodowej myjce (rowerkowi coś się ode mnie należy). Ktoś po raz pierwszy na mnie trąbił gdy jechałem drogą za znakiem: zakaz ruchu rowerów (bo nikt nie wpadł na to by zrobić z normalnej drogi normalny zjazd dla rowerów). Po raz pierwszy siedzę dziś przy klawiaturze pisząc te słowa i po raz pierwszy życzę wszystkim, którzy czytają te słowa: Pomyślności w Nowym Roku!

6 To rozumiem!

Przez Waltham przejeżdżałem dwa tygodnie temu, jadąc do Stonehange. Zastanawiałem się wtedy czy nie zatrzymać się, lecz ostatecznie postanowiłem ruiny pałacu biskupów pozostawić na osobną wycieczkę. Jak potężne znaczenie mieli tutejsi średniowieczni biskupi? Dość powiedzieć, że pełna nazwa miejscowości to: ...

16.07.2017

Stonehange

Kręgi z epok: neolitu i brązu w Stonehange, dla których zrobiłem wczoraj blisko dwustu kilometrową wycieczkę, i w tym miejscu wiem, że dla wielu będę przeklęty, nie zachwyciły mnie. To znaczy nie do tego stopnia, by wydać na zatoczenie w ...

14.07.2017

Zamek Portchester

W naniesionej na papier plątaninie wielokolorowych dróg i autostrad o mało nie umknęła mi ikonka zamku Porchester. No dobrze, przyznam się, umknęła. Zauważyłem ją dopiero po wpisaniu w wyszukiwarkę "wujka G." hasła: atrakcje turystyczne w Portsmouth i okolicy. Początkowo chciałem ...