27.12.2012

Fondue… Azulejos, kawa i sardynki

(…) Kalinka wsiada na rower. Czy to wpływ wieczornego spaceru po plaży, czy okładów z lodu sprawił, że opuchlizna zmniejszyła się. Jej kolarska kariera jest krótsza niż niejedna moja wycieczka i nie zamierzam zamęczyć dziewczyny podjazdem do Santany. Pakujemy nasze rowery do auta i jedziemy na parking nad miastem. Idziemy ścieżką prowadzącą zakosami do furtki  w murach obronnych okalających ruiny zamku zbudowanego przez Maurów. W 1165 roku zdobył go król Alfons I Zdobywca. (…) Następnej rozbudowy dokonał Jan IV Szczęśliwy panujący w XVII wieku.

(…) Z za szklanej kopuły oglądałem ocean, poszarpane klify, spaloną słońcem roślinność i drogę do Sesimbry, właśnie droga! Kalinka przecież już powinna tu być! Zbiegam na dół po metalowych stopniach. Latarnik znalazł wielką mosiężną pieczęć. Odciskamy: „Farol do Cabo Espichel”

(…)Starzec siedzi na drewnianej skrzynce wystawiając nogi na promienie słońca. Jego poorana zmarszczkami twarz pozostaje w cieniu. Na kolanach śpi czarny kot. Obok plecak, który niejedno przeszedł, niejedno widział. Plac zamyka kamienny krzyż. Idziemy obok niego. Na żwirze leżą metrowe wylinki węży. Raz do roku, w październiku odbywa się tu rybacka procesja.  Sanktuarium nie wytrzymało konkurencji z położoną w dogodniejszym miejscu Fatimą.

I oto kolejny fragment moich przygód. Jesteście zainteresowani? Zapraszam do sklepiku!

 

I znów ciężko było przenieść nogę, przez ramę. No, bo jak chcesz osiągnąć jakiś cel, pracujesz początkowo na dwa etaty. Powoli "rozkręca się" moja firma, której poświęcam czas popołudniami, po pracy i w weekendy. Czasem, w niedzielę, gdy nie mam ...

10.10.2018

Kolarskie spodenki

Kolarskie spodenki mają prawdopodobnie równą ilość zwolenników jak i przeciwników. Kiedyś, jeden z "kucharzących" po świecie dziennikarzy powiedział, że w obcisłym to on się nie widzi, bo wygląda "pedalsko". czy jakoś tak to określił, nie wiem, nie oglądałem jego programów ...

Powiało chłodem. Po sobotnich opadach, niedziela przywitała południową Anglię bezchmurnym niebem i pięcioma stopniami ciepła. Temperatura w ciągu dnia podpełzła do piętnastej kreski, by już około czwartej po południu zmusić mnie, po powrocie do domu, do założenia po raz pierwszy ...