28.12.2012

Fondue… Wrzesień 2008

(…) Pozostało tylko trochę zdjęć. Tych z dzieciństwa nie ma prawie wcale. Niekończące się przeprowadzki, rozstania, powroty i znowu rozstania. Kiedyś zimą jechaliśmy do hostelu. Kilkanaście kilometrów przez park na Zdrowiu. Pamiętam, nie miał rękawiczek ani czapki. Było ponad dziesięć stopni mrozu. Miał zsiniałe ręce, lecz jechał. Mamy wspólne zdjęcie na tle śniegu. Kiedyś latem jechaliśmy po Wzniesieniach Łódzkich. Całą trasę. Wtedy jeszcze wiele odcinków obecnie pokrytych asfaltem było jeszcze piaszczystych. W dobrej jedziemy równolegle do siebie. Wyciągam aparat. (…)

To fragmencik najkrótszego rozdziału. Smutnej historii. No cóż, życie. Dziś po seryjnych wręcz przeziębieniach wyruszyłem w piękne, słoneczne południe dostarczyć egzemplarz nowej książki do mojego stałego czytelnika w niedalekim Ozorkowie. Pozostałe pojechały dziś do Torunia i Warszawy. Prawie miesięczna przerwa w jeździe dała się początkowo we znaki. Tym bardziej, że dość ostry wiejący z północy wiatr troszkę przeszkadzał. Na szczęście codziennie rano „wyginam śmiało ciało” w dwu, czasem trzygodzinnych ćwiczeniach (praca).

Powrót (po herbatce i cieście) był już o wiele łatwiejszy. Po prostu jechałem z wiatrem. Tym razem przez Grotniki. Odcinek do Zgierza jest w miarę równy lecz jazda ulicą Konstantynowską i dalej w łodzi Szczecińską przeistoczył się w drogę przez mękę. Zamontowana na Al. Włókniarzy stała waga ITD skutecznie odstrasza przeładowane ciężarówki do jazdy przez miasto a jazda wspomnianymi ulicami sponiewierała je strasznie. Już w Zgierzu straszą głębokie koleiny a fale wygniecionego „asfaltu” wypłynęły w stronę krawężników i poboczy. Właściwie powinno się jechać tamtędy środkiem, ale przy tej ilości przeładowanych ciężarówek…

 

Jeżeli kiedykolwiek zajrzycie na rowerach do Portsmouth i spotka Was, umiłowani w Rowerach nieprzyjemna awaria - z całą pewnością mogę polecić sklep i naprawę rowerów Bike U Like w Southsea na Albert Road. Traficie tu na profesjonalną obsługę zarówno w ...

Na pytanie, czy można dobrze i zdrowo zjeść w Anglii, dziś, po ponad miesięcznym pobycie odpowiem, że tak. Tylko trzeba odpowiednich miejsc poszukać, a to wiąże się długotrwałym dreptaniem ulicami, zaułkami i trzeba to robić "z buta". Zaraz Wam, umiłowani ...

Przez Waltham przejeżdżałem dwa tygodnie temu, jadąc do Stonehange. Zastanawiałem się wtedy czy nie zatrzymać się, lecz ostatecznie postanowiłem ruiny pałacu biskupów pozostawić na osobną wycieczkę. Jak potężne znaczenie mieli tutejsi średniowieczni biskupi? Dość powiedzieć, że pełna nazwa miejscowości to: ...