02.08.2013

Dwa koła dobrze?

Od pewnego czasu coraz bardziej skłaniam się ku konieczności wprowadzenia kart rowerowych. Takich jakie działały w ubiegłym wieku. Pamiętam jak w podstawówce, chyba w trzeciej klasie gdy kończyłem dziesięć lat uczyliśmy się przepisów drogowych i jeździliśmy, zgodnie z przepisami w miasteczku rowerowym, w którym na mini ulicach stały mini znaki, mini sygnalizatory, przejścia dla pieszych i cała drogowa infrastruktura. Tam też zdawaliśmy (całą klasą) egzamin.

I jakoś po zdobyciu pierwszego po legitymacji szkolnej dokumentu ze zdjęciem nigdy nie wpadło mi do głowy jeździć chodnikami czy też przejściami dla pieszych! Nie dalej jak pół godziny temu jadę Zgierską, zbliżam się do Pojezierskiej/Julianowskiej. Mam zieloną strzałkę w lewo, ruszam patrząc w lewo czy nic mi z zachodu nie nadjedzie. Po prawej nie było pieszych aż nagle z cienia prują prosto na przejście dwie nieoświetlone dziewczyny, a za nimi dwóch chłopaków. I co, dziwicie się dalej, że kierowcy samochodów nas nie lubią? Nie dziwcie się, bo w takich sytuacjach ja też nie lubię rowerzystów.  Mieszkam na uliczce o znikomym ruchu i dobrej nawierzchni. Wytłumaczcie mi jak dziecku, dlaczego jeżdżą nią rowerzyści po niezbyt równym chodniku?

Czyżbym był dziwakiem, czy dobre obyczaje zanikają? Jadę (rowerem) Wycieczkową. Od strony Łagiewnik tuż obok rowerowej drogi (chodnikiem) prowadzi rower dziewczyna. Zatrzymuję się, bo tak mnie nauczono, pytam, czy coś się stało z rowerem (faktycznie lekko niedomaga). Dziewczyna zdziwiona zastanawia się dlaczego się zatrzymałem, ja dziwię się, że ona się dziwi. Przecież równie dobrze mogłem mieć drobną awarię. Może mnie też by ktoś wtedy pomógł? Bo przecież dobro powraca. Jeżeli nie wierzycie, to sprawdźcie.

 

Jeżeli kiedykolwiek zajrzycie na rowerach do Portsmouth i spotka Was, umiłowani w Rowerach nieprzyjemna awaria - z całą pewnością mogę polecić sklep i naprawę rowerów Bike U Like w Southsea na Albert Road. Traficie tu na profesjonalną obsługę zarówno w ...

Na pytanie, czy można dobrze i zdrowo zjeść w Anglii, dziś, po ponad miesięcznym pobycie odpowiem, że tak. Tylko trzeba odpowiednich miejsc poszukać, a to wiąże się długotrwałym dreptaniem ulicami, zaułkami i trzeba to robić "z buta". Zaraz Wam, umiłowani ...

Przez Waltham przejeżdżałem dwa tygodnie temu, jadąc do Stonehange. Zastanawiałem się wtedy czy nie zatrzymać się, lecz ostatecznie postanowiłem ruiny pałacu biskupów pozostawić na osobną wycieczkę. Jak potężne znaczenie mieli tutejsi średniowieczni biskupi? Dość powiedzieć, że pełna nazwa miejscowości to: ...