16.03.2014

Szybszy ryż

Zanim przerzuciłem się na spaghetti jadałem na wyprawach ryż. Pakowałem kilkanaście woreczków do sakw i… naprzód! Pewnego razu wieczorem padłem zmęczony bez kolacji. Zdążyłem jednak wrzucić do garnka paczuszkę ryżu. Rano okazało się, że wcześniej namoczony ryż (wtedy w garnku moczyłem razem z woreczkiem suszone warzywa) zdążył napęcznieć i gotował się o wiele krócej. Jak wiele? Nie pamiętałem. Dziś postanowiłem sprawdzić.

Namoczyłem rano paczkę ryżu, a po południu w dwóch jednakowych garnkach, na identycznych palnikach przystąpiłem do gotowania. Moczony był gotowy po dziesięciu, niemoczony po trzynastu minutach. Niby niewiele, ale pamiętajcie, że to wy w swoich sakwach wozicie zapas gazu a nie zawsze można kupić „od ręki” puszkę paliwa to raz, a dwa: pamiętajcie, że system primus-a nie pasuje do campingaz-u i odwrotnie. Te dodatkowe dwie – trzy minuty gotowania sprawiły, że jedna butla 400 gramowa (dwie-trzy kawy, śniadanie i kolacja na gorąco) wystarczyła mi od Arlanda (Stockholm) przez Nordkapp aż do Narvik-u. Jego końcówkę zostawiłem na campingu. Być może komuś jeszcze się przydała. Podobnie jak zupki, mleko i jajka w proszku.

KONICA MINOLTA DIGITAL CAMERA

27.04.2020

Cudze chwalicie…

... i tak dalej, i tak dalej. Na początek informacja dla członków PTTK, z początkiem kwietnia zrezygnowałem z prowadzenia fili nr 1 CRW i w związku z tym wszelkie sprawy związane z weryfikacją wysokich stopni odznak kolarskich, kierujcie do Mirka ...

Koło wróciło na należne mu miejsce po dwóch dniach. Bo jak powszechnie wiadomo, jedno koło to stanowczo za mało do radosnego przemieszczania się za pomocą przyrządu opartego najczęściej na trójkątnej konstrukcji, z bardziej lub mniej skomplikowanego metalu, niemetalu, bambusa, karbonu ...

Pan Rower był chory i zawisł na ścianie, pytam Go czule - co Ci jest kochanie. - Oj, szprycha mi pękła na angielskiej ziemi. Wiem nie masz pieniędzy, chyba wyjedziemy? - Mój drogi Rowerku, może nam pomogą, pracować nie mam ...