07.04.2014

Szybka kasza

Gdy pisałem o tym, jak skrócić czas gotowania ryżu, Łukasz, który prowadzi świetnego bloga http://www.rowerowe-porady.pl/ zastanawiał się, czy ten patent sprawdzi się w przypadku kaszy. Nie mogłem tego sprawdzić od razu bowiem… ryż mam zawsze – kaszę nieco rzadziej. Gdy już kupiłem postanowiłem sprawdzić jak oszczędzić gaz (na wyprawie) i zjeść coś smacznego. Do testu przeznaczyłem dwa woreczki. Pierwszy ugotowałem tradycyjnie, jak podaje instrukcja obsługi na opakowaniu czyli: wsadź woreczek do wrzątku i gotuj 15 – 20 minut. Daje nam to razem (czas doprowadzenia wody do wrzenia) 20 -25 minut.

Drugi woreczek zalałem wrzątkiem i zostawiłem na noc. Rano, przed wczorajszą wycieczką, napęczniały woreczek z resztką wody dołożyłem do sosu i podgrzewałem przez pięć minut. Kasza była może troszeczkę mniej sypka, ale równie smaczna. Całość zajęła mi 10 minut, czyli wypaliłem tyle gazu, że wystarczy na jeszcze jeden posiłek. Niby nic, ale spróbujcie zjeść w trasie porcję np. spaghetti gdy nieoczekiwanie skończy się gaz a wasz palnik nie pasuje do systemu butli sprzedawanych w danym kraju. Smacznego!

DSC00877

Wczoraj przypomniałem sobie o dawno nieużywanych termosach (pisałem o nich w poście „Gdy na dworze śnieg i mróz”). Kasza była jeszcze smaczniejsza gdy woreczek wrzuciłem do Stanley’a i zalałem wrzątkiem. Po paru godzinach kasza sama „doszła”!

Czy jechać kolejny etap dookoła Hampshire, czy może podjechać tylko do Southampton obejrzeć Queen Mary 2? Wątpliwości rozwiał portal, no wiecie który. Muzeum poduszkowców zamieściło informację, że niedziela, 16 września to dzień otwarty. Świadomie na dniu otwartym byłem dwa razy: ...

Dziś dla odmiany etap nadmorski. Huśtawka nastroju pokierowała mnie tym razem na zachód. W sobotnie przedpołudnie przeprawiłem się promem na drugą stronę zatoki do Gosport. To miasto przypomina nieco koszary. Są tu wieżowce przypominające trochę polskie blokowiska, są dawne budynki ...

Z opóźnieniem przedstawiam Wam, umiłowani w Rowerach, relację z następnego odcinka trasy dookoła Hampshire. Oto jak wyglądał etap 3. Ostatnią wycieczkę na wschód od Portsmouth, skończyłem na stacji w Emsworth. Do miasteczka dojeżdżam dobrze mi znaną drogą rowerową wzdłuż A27 do ...