30.06.2014

Rzeźba w plenerze miasta 2

W ostatnią sobotę czerwca zaprosiliśmy (Zielona Łódź i Rowerologia) mieszkańców Łodzi na kolejne spotkanie z profesorem Andrzejem Joczem, rzeźbiarzem, wykładowcą łódzkiej ASP. Tym razem nasza trasa przebiegała przez Bałuty ale zanim wyruszyliśmy na poszukiwania plenerowych rzeźb. Spotkaliśmy się w Parku Staromiejskim z panią Jadwigą Janus, rzeźbiarką, której pomnik „Pęknięte Serce” jest chyba najbardziej znaną pracą.

Na samym początku pani Jadwiga mocno zdenerwowała się, że jedna z jej rzeźb, stojąca niedaleko przejścia przez ulicę Zachodnią, tuż przy Manufakturze ma dorobioną dodatkową podstawę, przypominającą studzienną cembrowinę.  Jednocześnie pani Janus zaprzeczyła, że rzeźba nazywa się „Macierzyństwo”.

2014-06-28 11.01.03 (1024x576)Druga od prawej: pani Jadwiga Janus

Niedaleko stąd, przy narożniku ulicy Północnej z Zachodnią zatrzymaliśmy się na dłuższą chwilę przy pomniku harcmistrza Kamińskiego. Tu profesor Jocz zwrócił nam uwagę na buty współtwórcy „Szarych Szeregów”, autora „Kamieni na szaniec”.  Faktycznie, prof. Kazimierz Karpiński, autor rzeźby założył postaci wyjątkowo niewygodne buty.

Następnym punktem naszej wycieczki były sale muzealne pałacu Poznańskiego gdzie trwa wystawa rzeźb pani Jadwigi Janus, a na którą serdecznie zapraszam (trwa bodajże do 7 lipca).  Po blisko godzinnym pobycie w pałacu mieliśmy okazję posłuchać opowieści o rzeźbach, które znalazły swe miejsce w pałacowym ogrodzie i kilka ciekawych anegdot dotyczących innych obiektów umieszczonych w plenerach naszego miasta.

2014-06-28 12.09.28 (1024x576)Wystawa pani Jadwigi Janus

Nasza dalsza trasa prowadziła przez skrzyżowania: Drewnowska/Zachodnia, ulicę Wrześnieńską (Kościuszko), Zgierską/Snycerską aż do parku A. Struga, naprzeciw którego wczesną wiosną ruszyliśmy na jedną z wycieczek Zielonej Łodzi. Tu po starym browarze Anstadtów pozostały stare ceglane przypory, które mają być wkomponowane (widziałem projekt) w sześciopiętrowy apartamentowiec.

Na Pojezierskiej zatrzymaliśmy się przy nieco zniszczonej już rzeźbie tuż za przystankiem autobusowym i przez park przy ulicy Hipotecznej (tam, gdzie kiedyś mieściła się indiańska wioska) przejechaliśmy do miejsca, z którego z pomiędzy drzew wyłoniły się kominy EC-3. Tu pan Andrzej Jocz wpadł na pomysł by do następnej wycieczki dopisać dodatkowy temat: pozostałe jeszcze z czasów „Ziemi Obiecanej” najwyższe łódzkie rzeźby – zabytkowe kominy.

2014-06-28 13.29.26 (1024x576)

Gdy dotarliśmy na skwer przy skrzyżowaniu Żubardzkiej/Inowrocławskiej poczuliśmy pierwsze krople letniej ulewy. Pod daszkiem pawilonów handlowych profesor opowiedział nam o znajdującej się tu przestrzennej rzeźbie i o paru innych, ale to już temat na następną wycieczkę.

 

I znów ciężko było przenieść nogę, przez ramę. No, bo jak chcesz osiągnąć jakiś cel, pracujesz początkowo na dwa etaty. Powoli "rozkręca się" moja firma, której poświęcam czas popołudniami, po pracy i w weekendy. Czasem, w niedzielę, gdy nie mam ...

10.10.2018

Kolarskie spodenki

Kolarskie spodenki mają prawdopodobnie równą ilość zwolenników jak i przeciwników. Kiedyś, jeden z "kucharzących" po świecie dziennikarzy powiedział, że w obcisłym to on się nie widzi, bo wygląda "pedalsko". czy jakoś tak to określił, nie wiem, nie oglądałem jego programów ...

Powiało chłodem. Po sobotnich opadach, niedziela przywitała południową Anglię bezchmurnym niebem i pięcioma stopniami ciepła. Temperatura w ciągu dnia podpełzła do piętnastej kreski, by już około czwartej po południu zmusić mnie, po powrocie do domu, do założenia po raz pierwszy ...