22.07.2015

Miejsce na reklamę

Nie wiem, czy już o tym wspominałem, skończyłem pisać kolejną książkę. Myślałem, że wydam ją w innym wydawnictwie niż do tej pory lecz rzeczywistość okazała się brutalna. Zaproponowano mi bym zapłacił dość dużą sumę pieniędzy za wydanie a później liczył na procent od sprzedaży co pozwoliłoby mi oczekiwać jakichkolwiek pieniędzy po sprzedaży grubo ponad tysiąca egzemplarzy. W związku z tym postanowiłem ponownie „wydać się” własnym sumptem i sprzedawać na slajdowiskach, czy też za pomocą sklepiku rowerologii”.

W związku z tym mam do zagospodarowania czwartą stronę okładki, kolor na reklamę czy też reklamy. Jeżeli macie ochotę zaprezentować się i wspomóc mnie w wydaniu zbioru opowiadań ze tygodniowych zlotów w Hiszpanii, Portugalii i Szwajcarii oraz trochę dłuższych wyjazdów do Maroka czy też Włoch (śladami armii Andersa) –  zapraszam!

Rocznicowe obchody już za nami. Portsmouth obchodziło je uroczyście, przybyła Królowa, było kilkunastu prezydentów łącznie z tym, który klepał Elżbietę po plecach i mieni się żandarmem całego świata. Tu, na wybrzeżu, vis-a-vis plaż, na których odbywało się lądowanie w Normandii ...

Lubicie spaghetti, a cukinię? A gdyby połączyć jedno z drugim? Niemożliwe? Naszą maszynkę do robienia spaghetti z warzyw, praktycznie nie używaną, zostawiliśmy w Polsce. dzis kupiłem w sklepie za powalającą cenę 2 funtów coś  jeszcze prostszego: maszynkę, w którą wkłada ...

Czy można zjeść pizzoccheri w uproszczonej wersji? Można. Włoskie pizzoccheri można zrobić mając w pełni wyposażoną kuchnię, natomiast mieszkając w Anglii, w wynajętym mieszkaniu, z piekarnikiem działającym "inaczej", ale ze sprawną, dość mocną kuchenką mikrofalową, i składnikami, które akurat są ...