22.07.2015

Miejsce na reklamę

Nie wiem, czy już o tym wspominałem, skończyłem pisać kolejną książkę. Myślałem, że wydam ją w innym wydawnictwie niż do tej pory lecz rzeczywistość okazała się brutalna. Zaproponowano mi bym zapłacił dość dużą sumę pieniędzy za wydanie a później liczył na procent od sprzedaży co pozwoliłoby mi oczekiwać jakichkolwiek pieniędzy po sprzedaży grubo ponad tysiąca egzemplarzy. W związku z tym postanowiłem ponownie „wydać się” własnym sumptem i sprzedawać na slajdowiskach, czy też za pomocą sklepiku rowerologii”.

W związku z tym mam do zagospodarowania czwartą stronę okładki, kolor na reklamę czy też reklamy. Jeżeli macie ochotę zaprezentować się i wspomóc mnie w wydaniu zbioru opowiadań ze tygodniowych zlotów w Hiszpanii, Portugalii i Szwajcarii oraz trochę dłuższych wyjazdów do Maroka czy też Włoch (śladami armii Andersa) –  zapraszam!

25.05.2019

Curry dla Kalinki

Kalinka nie przepada za ostrym tak jak ja, więc co? Coś na pograniczu? Curry nie jest tak ostre, by Kalince nie smakowało. Gotujmy więc! Posiekałem cebulkę, czosnek (trzy cebule i trzy duże ząbki) na oleju, dorzuciłem trzy pokrojone w kostkę ...

Nie wiem, czy pisałem Wam, umiłowani w Rowerach, że codziennie robimy, z Kalinką (Moją Kochaną) "z buta" od sześciu do piętnastu kilometrów. To taki nasz malutki wkład w ekologię. Wiemy, że świata tym nie zbawimy, ale nawet ten malutki wkład ...