30.08.2015

Umarł komin…

Kiedyś na południe miasta docierałem rzadko. Teraz też nie jestem tu częstym gościem. Pierwszy raz komin ciepłowni na Demokratycznej zarejestrowałem w pamięci jadąc z Chojen na Rudę Pabianicką. Po budynku ciepłowni sądzę, że powstał w połowie lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku. Po uruchomieniu przedłużenia al. Jana Pawła II kilkakrotnie jechałem obok obiektu. Od jezdni dzielił go tylko chodnik i płot. Cieszyłem się, że kotły odpalane są biomasą. 

Jakoś na wiosnę zniknęła kotłownia a teren w został uporządkowany. Pozostał jedynie komin. Dziś i on przeszedł do historii. Szkoda. Na tym terenie ma postać salon samochodowy. Szkoda, że obecni właściciele nie pomyśleli o wkomponowaniu komina w teren. Stu czterdziesto metrowy słup reklamowy, w niektórych krajach  uznany byłby za skarb. Ale nie u nas.

Pojechałem go pożegnać. Tego typu wyburzenia lepiej jednak wyglądają w telewizji.  Służyłem w artylerii więc łoskot 20 kilogramów dynamitu nie zrobił na mnie żadnego wrażenia. Nie było sygnału ostrzegawczego. Po prostu – pierdut i już. Kupa kurzu i po kominie. Nawet aparat nie zarejestrował pełnego upadku. Szkoda. Polecam władzom montowanie wszelkiego rodzaju anten. Pozwoli to zachować te,które jeszcze stoją.DSC03549

 

I znów ciężko było przenieść nogę, przez ramę. No, bo jak chcesz osiągnąć jakiś cel, pracujesz początkowo na dwa etaty. Powoli "rozkręca się" moja firma, której poświęcam czas popołudniami, po pracy i w weekendy. Czasem, w niedzielę, gdy nie mam ...

10.10.2018

Kolarskie spodenki

Kolarskie spodenki mają prawdopodobnie równą ilość zwolenników jak i przeciwników. Kiedyś, jeden z "kucharzących" po świecie dziennikarzy powiedział, że w obcisłym to on się nie widzi, bo wygląda "pedalsko". czy jakoś tak to określił, nie wiem, nie oglądałem jego programów ...

Powiało chłodem. Po sobotnich opadach, niedziela przywitała południową Anglię bezchmurnym niebem i pięcioma stopniami ciepła. Temperatura w ciągu dnia podpełzła do piętnastej kreski, by już około czwartej po południu zmusić mnie, po powrocie do domu, do założenia po raz pierwszy ...