29.06.2016

Pociąg do Roweru

To już chyba rok mija od momentu gdy poznałem Strefę Rowerową Brzeziny i w miarę regularnie udaje mi się uczestniczyć w ich imprezach. Tym razem, w niedzielę był to Rajd Rodzinny, a jak rodziny to i dzieci, a jak dzieci to wiadomo, z dystansem przesadzać nie można. Stąd więc chyba pomysł na stosunkowo krótki przejazd na trasie Brzeziny – Rogów – Brzeziny, w którym niestety nie uczestniczyłem pędząc do Rogowa bezpośrednio z Łodzi. Do stacji wąskotorowej kolei dotarłem chwilę przed zwiedzaniem. Mój Spesiu z innymi Rowerkami zniknął w czeluściach chłodnej i ciemnej wagonowni a my…

20160626_103426… my ruszyliśmy zwiedzać teren, na którym dzięki pasjonatom zgromadzono wiele eksponatów związanych z pociągami poruszającymi się na wąskich torach. Ciekawostką były na przykład platformy do przewozu po torach klasycznych wagonów szerokotorowych. Dzięki temu rozwiązaniu nie trzeba było już przeładowywać towarów (na stacji takiej jak Rogów) z wagonu do wagonu.

DSC04104Po niecałej godzince spędzonej na stacji usłyszeliśmy gwizd lokomotywy, która wtoczyła się na mikroskopijny peron. Rowerzyści „spieszeni” zajęli miejsca w wagonach i pociąg potoczył się po niedawno remontowanych torach do Jeżowa. Tam w cieniu rozłożystego drzewa rozpoczęliśmy piknik z nieodłącznym na takich imprezach pieczeniem kiełbasek.

DSC04118I jak myślicie, o czym mogły toczyć się rozmowy? Tak, tak! Macie rację, rozmawialiśmy przede wszystkim o rowerach i o planach z nimi związanych, no bo przecież zaczęły się długo oczekiwane wakacje. Drugim z tematów były oczywiście zdjęcia! I w tym temacie prym wiedli: Foto Doktorek, czyli Maciek i Marcin Duda, którego wystawa fotografii od soboty jest do obejrzenia w MBP im. Juliana Tuwima, Dziale Bibliografii Regionalnej przy ulicy Św. Anny 36 w Brzezinach. Polecam!

DSC04132O godzinie trzynastej, minut piętnaście ponownie usłyszeliśmy gwizd lokomotywy. Czerwona spalinówka szybciutko zamieniła się miejscami z wagonami tak, by ponownie je ciągnąć do Rogowa a my w tym czasie ustawiliśmy się (wszak to rajd rodzinny) do rodzinnego zdjęcia, na którym oprócz SRB, mieszkańców Brzezin, eReS – ów łódzkich znalazłem się i ja o czym Wam, umiłowani w Rowerach donoszę.DSC04135Z Rogowa rozjechaliśmy się różnymi drogami w kierunku zachodu, czyli Brzezin i Łodzi. I jak to na porządną imprezę przystało, ciemne deszczowe chmury zaczęły się z nami ścigać. Pierwsze grzmoty usłyszałem na wysokości Lipki natomiast błysnęło się w okolicach Cesarki. Od Sosnowca co jakiś czas trafiały mnie ciepłe krople deszczu a tak naprawdę rozpadało się gdy mijałem Łodziankę. Nie narzekam. Deszcz jest potrzebny.

27.04.2020

Cudze chwalicie…

... i tak dalej, i tak dalej. Na początek informacja dla członków PTTK, z początkiem kwietnia zrezygnowałem z prowadzenia fili nr 1 CRW i w związku z tym wszelkie sprawy związane z weryfikacją wysokich stopni odznak kolarskich, kierujcie do Mirka ...

Koło wróciło na należne mu miejsce po dwóch dniach. Bo jak powszechnie wiadomo, jedno koło to stanowczo za mało do radosnego przemieszczania się za pomocą przyrządu opartego najczęściej na trójkątnej konstrukcji, z bardziej lub mniej skomplikowanego metalu, niemetalu, bambusa, karbonu ...

Pan Rower był chory i zawisł na ścianie, pytam Go czule - co Ci jest kochanie. - Oj, szprycha mi pękła na angielskiej ziemi. Wiem nie masz pieniędzy, chyba wyjedziemy? - Mój drogi Rowerku, może nam pomogą, pracować nie mam ...