10.07.2016

Nic nie zdarza się przypadkiem…

Tym tytułem książki mojego guru, Tiziana Terzani’ego postanowiłem „ochrzcić” dzisiejszy wpis, podobnie jak dzisiejszą, króciutką przejażdżkę rowerkiem. Nie wiem czy pamiętacie, że w środę miałem wyjechać do Wiednia, a stamtąd z Jankiem do Francji, na kolejny zlot UECT w Auch. Tam na przedgórzu Pirenejów mieliśmy radośnie przebierać odnóżami, w wielokolorowych peletonikach jeżdżących po pagórkowatych terenach zachodniej części kraju, którego symbolem jest trójkolorowy kogut.

20160710_130839

 

Niestety w poniedziałek wystąpiły poważne problemy zdrowotne u jednej z bliskich mi osób. Podjąłem decyzję – zostaję. Francja nie ucieknie a tu, przy dolegliwościach chronicznie chorej służby zdrowia przydam się bardziej. Stąd też dzisiejszy, króciutki przejazd przypominający niedzielny „prolog”, czyli objazd niemal wszystkich uczestników imprezy po Auch i okolicach. Niech wam, umiłowani w Rowerach noga podaje oraz pogoda dopisuje. Mam nadzieję, że spotkamy się w przyszłym roku.

25.05.2019

Curry dla Kalinki

Kalinka nie przepada za ostrym tak jak ja, więc co? Coś na pograniczu? Curry nie jest tak ostre, by Kalince nie smakowało. Gotujmy więc! Posiekałem cebulkę, czosnek (trzy cebule i trzy duże ząbki) na oleju, dorzuciłem trzy pokrojone w kostkę ...

Nie wiem, czy pisałem Wam, umiłowani w Rowerach, że codziennie robimy, z Kalinką (Moją Kochaną) "z buta" od sześciu do piętnastu kilometrów. To taki nasz malutki wkład w ekologię. Wiemy, że świata tym nie zbawimy, ale nawet ten malutki wkład ...