30.08.2016

Lidzbark Warmiński nocą

Do Lidzbarka dotarliśmy przed wieczorem. Na tyle wcześnie by zrobić zakupy, ugotować spaghetti i pójść na wieczorny spacer uliczkami miasta aż do zamku biskupów warmińskich i mieszczącego się tam (oprócz muzeum) hotelu Krasicki. Dzień później odbywała się tam w strugach deszczu impreza kabaretowa, której nazwy niestety nie pamiętam, ale oglądaliśmy ją w lokalnej telewizji, już u Eli i Adama w Kętrzynie. A dziś na scenie odbywała się próba.

I znów ciężko było przenieść nogę, przez ramę. No, bo jak chcesz osiągnąć jakiś cel, pracujesz początkowo na dwa etaty. Powoli "rozkręca się" moja firma, której poświęcam czas popołudniami, po pracy i w weekendy. Czasem, w niedzielę, gdy nie mam ...

10.10.2018

Kolarskie spodenki

Kolarskie spodenki mają prawdopodobnie równą ilość zwolenników jak i przeciwników. Kiedyś, jeden z "kucharzących" po świecie dziennikarzy powiedział, że w obcisłym to on się nie widzi, bo wygląda "pedalsko". czy jakoś tak to określił, nie wiem, nie oglądałem jego programów ...

Powiało chłodem. Po sobotnich opadach, niedziela przywitała południową Anglię bezchmurnym niebem i pięcioma stopniami ciepła. Temperatura w ciągu dnia podpełzła do piętnastej kreski, by już około czwartej po południu zmusić mnie, po powrocie do domu, do założenia po raz pierwszy ...