31.08.2016

Warszawskie popołudnie, wieczór i poranek

Jesteśmy w Warszawie wczesnym, czwartkowym popołudniem, czyli planowo. Jedziemy bezpośrednio na Starówkę. Tam czekają na nas włoscy znajomi. Rowery zostają u nich, w samym centrum miasta a my „z buta” idziemy do miasta. Wieczorem spacer na dworzec po bilety. Śpimy w mieszkaniu z oknami wychodzącymi na Rynek Starego Miasta, a rano? Rano przejażdżka na Centralny.

I znów ciężko było przenieść nogę, przez ramę. No, bo jak chcesz osiągnąć jakiś cel, pracujesz początkowo na dwa etaty. Powoli "rozkręca się" moja firma, której poświęcam czas popołudniami, po pracy i w weekendy. Czasem, w niedzielę, gdy nie mam ...

10.10.2018

Kolarskie spodenki

Kolarskie spodenki mają prawdopodobnie równą ilość zwolenników jak i przeciwników. Kiedyś, jeden z "kucharzących" po świecie dziennikarzy powiedział, że w obcisłym to on się nie widzi, bo wygląda "pedalsko". czy jakoś tak to określił, nie wiem, nie oglądałem jego programów ...

Powiało chłodem. Po sobotnich opadach, niedziela przywitała południową Anglię bezchmurnym niebem i pięcioma stopniami ciepła. Temperatura w ciągu dnia podpełzła do piętnastej kreski, by już około czwartej po południu zmusić mnie, po powrocie do domu, do założenia po raz pierwszy ...