31.08.2016

Wilczy Szaniec

Do Gierłoży pojechaliśmy z Adamem i Jagodą (dzięki wielkie/grazie mille) samochodem. Jagoda jest przewodnikiem angielsko – języcznym i po naszym podejściu do planszy przedstawiającej zamach na Hitlera, Vince zrozumiał, dlaczego ciągnąłem go w to miejsce. Tak, to tu Mussolini spóźnił się o trzy godziny na wielkie bum. Gdyby był, może ludzie inaczej by stali na odprawie, może bomba była bliżej jej adresata, może…

Nie wiem, czy pisałem Wam, umiłowani w Rowerach, że codziennie robimy, z Kalinką (Moją Kochaną) "z buta" od sześciu do piętnastu kilometrów. To taki nasz malutki wkład w ekologię. Wiemy, że świata tym nie zbawimy, ale nawet ten malutki wkład ...

I znów ciężko było przenieść nogę, przez ramę. No, bo jak chcesz osiągnąć jakiś cel, pracujesz początkowo na dwa etaty. Powoli "rozkręca się" moja firma, której poświęcam czas popołudniami, po pracy i w weekendy. Czasem, w niedzielę, gdy nie mam ...