01.09.2016

Krakowskie impresje

Dziś kończę cykl obrazy kontra słowa, przybliżający nasz ponad dwutygodniowy rajd po Polsce. Z Warszawy do Krakowa przyjechaliśmy pociągiem. Piątkowe popołudnie, sobota (Terry i Vince od rana byli w Wieliczce – ja na Kazimierzu) i niedzielne przedpołudnie już z Martą, która w sobotni wieczór przyprowadziła z Wrocławia samochód z rowerowymi kartonami dokumentują poniższe fotografie. A pełny opis? Poczekajcie niech trochę odsapnę.

To, że dziś pojadę ponownie na wyspę Hayling wcale nie było do końca takie pewne. Zadecydował o tym, jak to często w życiu bywa, ciąg przypadkowych zdarzeń: zapomniałem nazwy wyspy podczas kręcenia filmiku, dwa razy widziałem ją kiedy skręcałem z ...

Tangmere wielu Polakom kojarzy się przede wszystkim z pokaźnymi szklarniami, w których pracowali, pracują lub będą pracować. Lecz w Tangmere była w latach 1918 - 70 baza lotnictwa wojskowego. Zadecydował o tym, jak często bywa przypadek. W listopadzie 1916 roku, ...

Już od kilkunastu dni, żółte tablice informowały kierowców, że w niedzielę 10 września od poranka do południa zamknięte dla ruchu będą niektóre ulice i nadmorska promenada w Portsmouth. Powód? Triathlon, który właśnie dziś przy jednocyfrowej temperaturze rozgrywany był w morzu, ...