02.09.2016

Mam na imię Steps. Shimano Steps.

Dzień dobry. Pozwólcie, że się przedstawię: mam na imię Steps. Shimano Steps. Towarzyszyłem przez szesnaście dni temu łysemu, który teraz siedzi przy klawiaturze. Mam nadzieję, że przedstawi mnie dobrze – słyszałem, że mnie chwalił. Ma rację! Praktycznie jedyną wadę jaką znalazł i ja o niej też wiedziałem to mój brak koszyczka na bidon ale jak widzicie na zdjęciach jakoś sobie z tym poradził, a przecież w słońcu i deszczu przejechaliśmy razem 1230 kilometrów. I nie zawiodłem go ani razu.  Na dzisiaj pokażę Wam, umiłowani w rowerach moje fotki. Prawda, że ładny jestem?

27.04.2020

Cudze chwalicie…

... i tak dalej, i tak dalej. Na początek informacja dla członków PTTK, z początkiem kwietnia zrezygnowałem z prowadzenia fili nr 1 CRW i w związku z tym wszelkie sprawy związane z weryfikacją wysokich stopni odznak kolarskich, kierujcie do Mirka ...

Koło wróciło na należne mu miejsce po dwóch dniach. Bo jak powszechnie wiadomo, jedno koło to stanowczo za mało do radosnego przemieszczania się za pomocą przyrządu opartego najczęściej na trójkątnej konstrukcji, z bardziej lub mniej skomplikowanego metalu, niemetalu, bambusa, karbonu ...

Pan Rower był chory i zawisł na ścianie, pytam Go czule - co Ci jest kochanie. - Oj, szprycha mi pękła na angielskiej ziemi. Wiem nie masz pieniędzy, chyba wyjedziemy? - Mój drogi Rowerku, może nam pomogą, pracować nie mam ...