02.01.2017

Nadszedł Nowy Rok…

– Jakie masz noworoczne postanowienia? – zapytała mnie córka w pierwszy w tym roku poranek. Nie potrafiłem na to pytanie odpowiedzieć. No bo nie mieć planów, postanowień, to tak jakby nie żyć. Nie wiem. Nie potrafię na to pytanie odpowiedzieć. Przecież nie mogę zaplanować, że będę miał więcej czy mniej: zdrowia, pieniędzy. Będę grubszy czy chudszy, przejadę więcej czy też mniej kilometrów, zwiedzę takie czy też może inne miejsca. Dokończyłem w Nowy Rok fajną książkę: „Zawodowiec Czesław Lang”, która opowiada nie tylko o życiu w amatorskim i zawodowym peletonie, ale również o stworzeniu marki jaką jest Tour de Pologne, oraz o życiu prywatnym kolarza.

No i najważniejsze: już po południu dosiadłem Romet-a Limonki by pozbyć się z organizmu resztek płynów wprowadzających człowieka w bajeczny, sylwestrowy nastrój. No i wreszcie dzisiaj trzeba było w końcu pojechać po auto, które zostało u przyjaciół, z którymi spędzaliśmy tę ostatnią w minionym roku noc. Jak pojechać? Oczywiście na rowerze!

To, że dziś pojadę ponownie na wyspę Hayling wcale nie było do końca takie pewne. Zadecydował o tym, jak to często w życiu bywa, ciąg przypadkowych zdarzeń: zapomniałem nazwy wyspy podczas kręcenia filmiku, dwa razy widziałem ją kiedy skręcałem z ...

Tangmere wielu Polakom kojarzy się przede wszystkim z pokaźnymi szklarniami, w których pracowali, pracują lub będą pracować. Lecz w Tangmere była w latach 1918 - 70 baza lotnictwa wojskowego. Zadecydował o tym, jak często bywa przypadek. W listopadzie 1916 roku, ...

Już od kilkunastu dni, żółte tablice informowały kierowców, że w niedzielę 10 września od poranka do południa zamknięte dla ruchu będą niektóre ulice i nadmorska promenada w Portsmouth. Powód? Triathlon, który właśnie dziś przy jednocyfrowej temperaturze rozgrywany był w morzu, ...