20.02.2017

Lenin w… Lodzermench’u, E – bike i Włosi w ŁKTK

W okresie ostatnich dwóch tygodni miałem okazję pogaworzyć troszkę o rowerowych przejażdżkach: w Lodzermench’u mieliśmy „Na dwóch kołach dookoła złotego Lenina”, czyli pierwsza wspólna wyprawa Vincenzo i moja z Moskwy przez Woroneż, Rossosz i Ukrainę do Polski. Na odcinku od Rossoszy do Romnego jechaliśmy śladami wycofujących się z Rosji jednostek alpejskich, później śledziliśmy życie wschodniej i zachodniej Ukrainy, aż wreszcie, przez Medykę dotarliśmy do Polski. Ubiegłoroczny przejazd z moimi włoskimi przyjaciółmi przez Polskę był dla mnie czymś nowym, bowiem testowałem w tym czasie e – bike przygotowanego dla mnie przez Shimano.

A już w najbliższym czasie, w przyszły piątek (3 marca) zagoszczę ponownie w Brzezinach z moim ulubionym tematem: Nordkapp’em, na który serdecznie zapraszam.

27.04.2020

Cudze chwalicie…

... i tak dalej, i tak dalej. Na początek informacja dla członków PTTK, z początkiem kwietnia zrezygnowałem z prowadzenia fili nr 1 CRW i w związku z tym wszelkie sprawy związane z weryfikacją wysokich stopni odznak kolarskich, kierujcie do Mirka ...

Koło wróciło na należne mu miejsce po dwóch dniach. Bo jak powszechnie wiadomo, jedno koło to stanowczo za mało do radosnego przemieszczania się za pomocą przyrządu opartego najczęściej na trójkątnej konstrukcji, z bardziej lub mniej skomplikowanego metalu, niemetalu, bambusa, karbonu ...

Pan Rower był chory i zawisł na ścianie, pytam Go czule - co Ci jest kochanie. - Oj, szprycha mi pękła na angielskiej ziemi. Wiem nie masz pieniędzy, chyba wyjedziemy? - Mój drogi Rowerku, może nam pomogą, pracować nie mam ...