03.06.2017

Głód

Temat rzeka. Głód panuje i według różnych raportów, prawdopodobnie dotyka około miliarda ludzi na świecie. A jak wykorzystuje się wyprodukowaną żywność? Nijak. Przez trzy dni byłem oddelegowany do pracy w dwóch różnych elektrowniach zasilanych biogazem. Jedna karmiona jest przede wszystkim resztkami kukurydzy (czyt. większą jej częścią), bo do konsumenta trafiają tylko części kolb, wymuskane, bez skaz oraz innymi produktami roślinnymi. Ja, który zżeram praktycznie wszystko co kupuję do jedzenia (oprócz opakowania) i staram się by do kosza nie trafiało nic z pożywienia byłem mocno zażenowany gdy spychacz jeździł po zawartości ponad tysiąca skrzynek ze świeżą rukolą, roszponką, botwinką.

W innym przypadku karmiliśmy zgniatarki tonami (ale to już chyba wina producenta, bo niektóre pleśniały mimo, że na dacie przydatności był jeszcze kwartał) tortilli a w kolejce czekały świeże, czasami jeszcze zielone banany. I było tego, tak „na oko” dwa trzy tiry.

Wiem, że w obu przypadkach po sfermentowaniu powstał z nich gaz a ten z kolei zasilił generatory produkujące sporą ilość energii, a z poprodukcyjnych odpadów powstanie nawóz zasilający pola, ale czy to co na nich urośnie, po pewnym czasie nie trafi znów jako odpad do elektrowni?

I tak zadaje sobie od paru dni pytanie. jak wygląda głód i jak temu zjawisku zaradzić? I czy głód może z czasem dotknąć i nas europejczyków?

  • Hej, świetny artykuł. Bardzo mądry i powodujący refleksje u każdego chyba człowieka.

    • Piotr Kolenda

      Dzięki, ale refleksje trwają króciutko. Do momentu kolejnej wizyty w sklepie gdzie gro ludzi stoi przed półkami z promocjami typu 3 w cenie 2 itd. Potem dużo tych rzeczy ląduje w koszu bo „no przecież już za chwilę się skończy termin ważności”

Jeżeli kiedykolwiek zajrzycie na rowerach do Portsmouth i spotka Was, umiłowani w Rowerach nieprzyjemna awaria - z całą pewnością mogę polecić sklep i naprawę rowerów Bike U Like w Southsea na Albert Road. Traficie tu na profesjonalną obsługę zarówno w ...

Na pytanie, czy można dobrze i zdrowo zjeść w Anglii, dziś, po ponad miesięcznym pobycie odpowiem, że tak. Tylko trzeba odpowiednich miejsc poszukać, a to wiąże się długotrwałym dreptaniem ulicami, zaułkami i trzeba to robić "z buta". Zaraz Wam, umiłowani ...

Przez Waltham przejeżdżałem dwa tygodnie temu, jadąc do Stonehange. Zastanawiałem się wtedy czy nie zatrzymać się, lecz ostatecznie postanowiłem ruiny pałacu biskupów pozostawić na osobną wycieczkę. Jak potężne znaczenie mieli tutejsi średniowieczni biskupi? Dość powiedzieć, że pełna nazwa miejscowości to: ...