06.05.2018

Opactwo Titchfield

Gdybym wczoraj nie zajrzał (przez przypadek) do XII –  wiecznego kościoła w Titchfield i nie wziął niewielkiego folderu, nie dowiedziałbym się, że dosłownie tuż obok, nie więcej niż milę drogi na północ, znajduje się dawne opactwo norbertynów wybudowane w XIII wieku. Opactwo (a właściwie jego ruiny) położone jest w malowniczej dolinie rzeki Meon. Opactwo pod wezwaniem św. Marii i św. Jana Ewangelisty założył Peter des Roches, biskup Winchester. Braciszkowie władali potężnym areałem ziemi oraz stawami rybnymi. Posiadali wiele budynków, również gospodarczych, a z uwagi na dogodne położenie, król Henryk V zatrzymał się tu przed wyprawą na kontynent.

W 1537 roku (Henryk VIII) klasztory zlikwidowano, powstała olbrzymia posiadłość, którą król nadał lojalnemu urzędnikowi, Tomasowi Wrothsleyowi, późniejszemu hrabiemu Southampton. On to przebudował kościół i klasztor na pałac, któremu nadano nazwę Place House. Bywali tu królowie, królowa Elżbieta I i inni możnowładcy. Po śmierci czwartego hrabiego Southampton, budowla popadła w ruinę, częściowo rozebraną (budulec służył do budowy domów w Titchfield). W początkach XX wieku prace archeologiczne posłużyły wyjaśnieniu, jak wyglądał układ budynków, gdy opactwo Titchfield przeżywało swoją świetność. Dziś ruiny można zwiedzać, co właśnie dziś uczyniłem.

Zapraszam do galerii:

Gdy dotarłem do Winchester, zatrzymałem się niedaleko centrum, by sprawdzić na mapie, jak dojechać do opisanej wczoraj Wielkiej Sali.  Stoję w zatoczce autobusowej, dziobię palcem po ekranie smartfona, a tuż obok facet wynosi na ulicę "witacz", zapraszający do zwiedzenia muzeum. ...

Do Winchester zawitałem po raz trzeci. Tu bowiem według Thomasa Malory'ego, XV - wiecznego twórcy znajdował się słynny Camelot i tu właśnie rezydował legendarny król Artur. Z legendą jest związany również okrągły stół, przy którym zasiadali Artur i jego 24 ...

Tak jak już wspominałem, muzeum poduszkowców jest czynne jedynie w sobotę. I właśnie w sobotę, przez bramę, z której można zjechać bezpośrednio do zatoki wszedłem na teren hal zapełnionych poduszkowcami. Przed jedną z nich stał gigant. Księżniczka Anna kursowała kiedyś ...