06.05.2018

Opactwo Titchfield

Gdybym wczoraj nie zajrzał (przez przypadek) do XII –  wiecznego kościoła w Titchfield i nie wziął niewielkiego folderu, nie dowiedziałbym się, że dosłownie tuż obok, nie więcej niż milę drogi na północ, znajduje się dawne opactwo norbertynów wybudowane w XIII wieku. Opactwo (a właściwie jego ruiny) położone jest w malowniczej dolinie rzeki Meon. Opactwo pod wezwaniem św. Marii i św. Jana Ewangelisty założył Peter des Roches, biskup Winchester. Braciszkowie władali potężnym areałem ziemi oraz stawami rybnymi. Posiadali wiele budynków, również gospodarczych, a z uwagi na dogodne położenie, król Henryk V zatrzymał się tu przed wyprawą na kontynent.

W 1537 roku (Henryk VIII) klasztory zlikwidowano, powstała olbrzymia posiadłość, którą król nadał lojalnemu urzędnikowi, Tomasowi Wrothsleyowi, późniejszemu hrabiemu Southampton. On to przebudował kościół i klasztor na pałac, któremu nadano nazwę Place House. Bywali tu królowie, królowa Elżbieta I i inni możnowładcy. Po śmierci czwartego hrabiego Southampton, budowla popadła w ruinę, częściowo rozebraną (budulec służył do budowy domów w Titchfield). W początkach XX wieku prace archeologiczne posłużyły wyjaśnieniu, jak wyglądał układ budynków, gdy opactwo Titchfield przeżywało swoją świetność. Dziś ruiny można zwiedzać, co właśnie dziś uczyniłem.

Zapraszam do galerii:

27.04.2020

Cudze chwalicie…

... i tak dalej, i tak dalej. Na początek informacja dla członków PTTK, z początkiem kwietnia zrezygnowałem z prowadzenia fili nr 1 CRW i w związku z tym wszelkie sprawy związane z weryfikacją wysokich stopni odznak kolarskich, kierujcie do Mirka ...

Koło wróciło na należne mu miejsce po dwóch dniach. Bo jak powszechnie wiadomo, jedno koło to stanowczo za mało do radosnego przemieszczania się za pomocą przyrządu opartego najczęściej na trójkątnej konstrukcji, z bardziej lub mniej skomplikowanego metalu, niemetalu, bambusa, karbonu ...

Pan Rower był chory i zawisł na ścianie, pytam Go czule - co Ci jest kochanie. - Oj, szprycha mi pękła na angielskiej ziemi. Wiem nie masz pieniędzy, chyba wyjedziemy? - Mój drogi Rowerku, może nam pomogą, pracować nie mam ...