Zapiski dowolne

... to obszar, którego pełna nazwa brzmi: Użytek ekologiczny międzyrzecza Bzury i Łagiewniczanki. To niewielka enklawa na północno - zachodnim krańcu Lasu Łagiewnickiego. Miejsce, do którego dość rzadko dojeżdża się na rowerze prawdopodobnie z dwóch powodów: po pierwsze - jadąc ...

22.03.2015

Ida…

Nie, nie. To nie ja wymyśliłem wycieczkę plenerami filmowymi. To Łukasz z Zielonej Łodzi. Ja tylko dwukrotnie objechałem trasę, po to, by jak się spodziewaliśmy, w miarę sprawnie przeprowadzić podobno liczący początkowo prawie 60-cio osobowy peletonik. Za to dwutorowo prowadziliśmy ...

Marność nad marnościami - pomyślałem gdy w sobotni poranek ze swoim rowerkiem ( mieliśmy wspólną prezentację z Łódzkim Klubem Turystów Kolarzy) przemieszczałem się alejkami hali targów przy al. Politechniki. Z roku na rok oferta targowa jest coraz uboższa a coraz ...

Przez ostatnie dwieście, dwieście pięćdziesiąt lat moje miasto było wielonarodowym, multikulturowym tyglem. Dopiero po ostatniej (oby tak już zostało), drugiej wojnie, Niemcy, Rosjanie i Żydzi oraz inne mniejszości w bardziej lub mniej dramatycznych okolicznościach opuściły Łódź. Pozostały po nich fabryki, ...

22.02.2015

Łódzkie pagórki

Lodowiec, który podczas ostatniego zlodowacenia "wyhamował" mn. w okolicach Łodzi pozostawił pofalowany krajobraz niczym mordka shar peia. Teren na północny wschód od centrum miasta i dalej aż po Stryków, Brzeziny to Park Krajobrazowy Wzniesień Łódzkich. Na terenie miasta, na Rogach ...

30.01.2015

Rowery Pana Teofila

Mój ojciec na "normalny" rower już nie wsiądzie. Mimo najszczerszych chęci. Kłopoty z błędnikiem, zrujnowane stawy biodrowe i inne przypadłości sprawiły, że na dwukołowcu siedział ostatnio przed wyjazdem do Hiszpanii, czyli... w 2012 roku. Wtedy też miałem możliwość zakupu trójkołowca, ...

... z pozycji siodełka oczywiście! No, na pewno jest bardziej "kolorowe"  niż w dzień. Nie widać reklam, którymi upstrzone są ulice, śmieci, brzydoty. W zależności od oświetlenia (moje padło) trzeba jedynie uważać na ewentualne dziury w ulicach. Nie często jeżdżę ...

Gdy w piątek zadzwonił do mnie Piotrek, czy nie mam ochoty pobrykać troszeczkę na rowerze miałem już jasno sprecyzowany plan. Marek z agroturystyki "U Marka" ( pamiętacie naszą kilkunastoosobową wizytę z noclegiem gdy jechaliśmy poznawać tajniki pieczenia prawdziwego chleba?) pochwalił ...

Rzucić palenie? Odpada. Nie palę od chyba osiemnastu lat. Schudnąć? Raczej też nie, bowiem ci, którzy nie widzieli mnie od paru lat mówią, że "sciękłem". Więc może języków się nauczyć? Cholera, i tu jest problem. Samemu - nie mam tyle ...