Zapiski dowolne

Po kwietniowej przerwie ruszyliśmy na kolejne wycieczki Zielonej Łodzi i (po raz drugi) Parku Krajobrazowego Wzniesień Łódzkich. Trasę zaplanował Łukasz (ZŁ) gdy ja byłem jeszcze z Kalinką nad morzem. Pozostało mi tylko potwierdzić ilość kilometrów. Z "głowy" powiedziałem, że będzie ...

Przedświąteczne tygodnie minęły mi na intensywnym "wyginam śmiało ciało". Kalinka pracowała równie intensywnie (handel), tak więc już jakieś trzy tygodnie temu postanowiliśmy, że zaraz po dwudniowym leniuchowaniu ruszamy naładować akumulatory. Po raz kolejny wybraliśmy ukochane przez nas Lubiatowo. Początkowo myśleliśmy ...

Tak jak już wcześniej pisałem, cykl wycieczek do producentów żywności: ekologicznej, zdrowej i regionalnej, możecie wierzyć lub nie, przyśnił mi się gdzieś w połowie lutego. Na pierwszy ogień pojechaliśmy do pasieki by znaleźć odpowiedź na pytanie, skąd się bierze miód? ...

Początkowo miałem napisać: wiosenne rowerowanie, lecz wiosnę, a właściwie wczesne lato mieliśmy wczoraj. Natomiast dziś, w niedzielę pogoda jest raczej angielska z tą różnicą, że w Londynie jest nieco cieplej. Weekend mija pod znakiem dwóch imprez: wczoraj skąpanymi w słońcu ...

Ten tekst podobnie jak opis wycieczki "Rowerowej Ekipy" był szykowany do innej publikacji. Wtedy było "za mało śniegu" w tym przypadku "za mało liści" i publikacja opóźniała się. Zdjęcia (nie musiały być dziewicze) opublikowałem na facebook'u w ubiegłym roku, wtedy, ...

To druga wycieczka do producentów żywności. Po pierwszej,"Skąd się bierze miód", na której było osiemnaście osób zapraszam tym razem na dwudniową imprezkę. Ruszamy w piątek (28 marca) z Retkini, z tego samego miejsca co poprzednio czyli spod wejścia do ...

02.03.2014

Lubicie miód?

Właśnie, czy lubicie? Niecały miesiąc temu przyśnił mi się (naprawdę!) cykl wycieczek przedstawiających (nie mylcie z promocją) producentów żywności. Nie mam na myśli tych wielkich, których wyroby trafiają na półki super i hipermarketów, lecz tych małych produkujących na potrzeby rynków ...

Na łódzkie targi przychodziłem co roku, no może z wyjątkiem dwóch ostatnich edycji. Było to zawsze dobre źródło informacji o nowych szlakach, miejscach gdzie można się przespać i co najważniejsze - co dana miejscowość, gmina czy też region może nam ...

Oj rozpieszcza nas ta zima, rozpieszcza. Parę lat temu na zimowym Rajdzie Przyjaciół PKWŁ było pięć osób na rowerach, a jadąc na spotkanie po paru kilometrach musieliśmy zejść z nich i dla rozgrzania palców u stóp przejść się kilkaset metrów. ...