Zapiski dowolne

Łodzianka to kolejny fragment lasu, do którego niezbyt często wjeżdżamy ponieważ: po pierwsze - od zwartego kompleksu odcina go ruchliwa ulica Strykowska, po drugie - jadąc na szosówkach najczęściej zdobywamy pierwszy podjazd mijając bar "Agat" i stację benzynową na szczycie ...

Kontynuując przypominanie  fragmentów Lasu Łagiewnickiego dziś proponuję rzadko odwiedzany jego fragment, położony po drugiej stronie ul. Łagiewnickiej. Mam na myśli Uroczysko Marianka. Dojechać do niego możemy z trzech stron: ulicą Łagiewnicką od strony Bałut, Długą i następnie Łagiewnicka ze Zgierza ...

Do skraju Lasu Łagiewnickiego mam około dwóch kilometrów i wydaje mi się, że znam go dosyć dobrze i wiem, że wielu z was może powiedzieć o sobie to samo, no bo las jaki jest - każdy widzi. Tym razem postanowiłem ...

08.02.2016

List do Kalinki

Włocławek, 7 lutego 2016

Kochanie moje!

  Pewnie zdziwi Cię, że piszę do ciebie z Włocławka a nie z Łowicza, w którym miałem dzisiaj być. To dzięki Tobie! Zacząłem powolnie gubić cień. Cień Piotrusia Pana. Kręciłem ...

Początek miesiąca i roku przywitał wszystkich tęgim mrozem. Jazda przy takich temperaturach nie wszystkim wyszła na dobre. Ja na własne życzenie jeździłem przy tak niskich temperaturach w kominiarce, przed którą ktoś mnie kiedyś przestrzegał: będziesz wdychał powtórnie bakterie, twój termostat ...

Wczorajsza (niedziela 11.11) mżawka nie przeszkodziła dwóm grupom turystów (rowerowi i piesi) pojechać (pójść) na trasy dwudziestego szóstego już rajdu poświęconemu stacjonującemu przed wojną w naszym mieście. Kolarzy było na tyle dużo, że Michał - odpowiedzialny za trasę podzielił nas ...

No dobra, po raz ostatni sprawdzam czy się nie pomyliłem w tytule. Jest "w porzo" więc mogę wrócić do niedzieli. Patrzyłem długo w okno. Przejaśni się czy nie? Parę minut po jedenastej słońce oświetliło ulicę za oknem. Jadę. Gdzie? Jeszcze ...

30.08.2015

Umarł komin…

Kiedyś na południe miasta docierałem rzadko. Teraz też nie jestem tu częstym gościem. Pierwszy raz komin ciepłowni na Demokratycznej zarejestrowałem w pamięci jadąc z Chojen na Rudę Pabianicką. Po budynku ciepłowni sądzę, że powstał w połowie lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku. ...

Po raz pierwszy zobaczyłem Monikę. Przejeżdżałem obok niej setki razy. Jakoś tak na zakręcie nie sposób oderwać wzroku od ulicy tym bardziej, że tuż zaraz za nim jest przejście dla pieszych. Naga, długonoga siedzi na kamieniu z twarzą zwróconą ku ...