Po raz pierwszy przybyłem na rajd do Kruklanek dwa lata temu. Od tamtego czasu wpisałem go do stałego kalendarza moich imprez. Tegoroczna, dziewiąta już edycja Rajdu rowerowego "Szlakiem Mazurskich Legend" miała charakter międzynarodowy, przyjechały grupy z Obwodu Kaliningradzkiego i z Brześcia Białoruskiego. Była też dziewczyna z Moskwy i mimo ciągłych tarć tych "na górze" usiłujących nieustannie nawoływać do odwiecznej nienawiści między narodami, my bawiliśmy się doskonale. Przypomniały mi się słowa ...

W niedzielę, 20 września miałem kolejną okazję poprowadzenia prezentacji "Kolory Maroka". Tym razem pojechałem na zaproszenie Centrum Edukacji Ekologicznej w Ełku. Ponieważ spotkanie zaplanowano na godzinę 15.00 a ja przyjechałem jeszcze przed południem, miałem okazję na spacer bulwarami jeziora Ełckiego, ...

No dobra, po raz ostatni sprawdzam czy się nie pomyliłem w tytule. Jest "w porzo" więc mogę wrócić do niedzieli. Patrzyłem długo w okno. Przejaśni się czy nie? Parę minut po jedenastej słońce oświetliło ulicę za oknem. Jadę. Gdzie? Jeszcze ...

14.09.2015

O jak omlet.

Zanim napiszę o rowerowaniu niedzielnym podzielę się z wami jedną z moich ulubionych potraw, a mianowicie omletem. Ale nie tym znanym z barów mlecznych, z dodatkiem mąki czy o opisywanym już, nadziewanym cebulą, pomidorami czy też serem (o mięsach nie ...

Sezon pomidorowy mamy w pełni. Polne, te pachnące smakują oczywiście najlepiej i są jednym z niewielu produktów, po które jeżdżę na rynek. Zraziłem się jak kiedyś jeden ze sprzedawców zamiast iść do ubikacji sikał nad ranem na swoje skrzynki za ...

Działo się w niedzielę (6 września br.) z inicjatywy Strefy Rowerowej Brzeziny, która (widocznie mają niezłe wtyki w Instytucie Meteorologii) na czas rajdu zagwarantowała idealną wręcz pogodę. Padało? Oczywiście, ale już po ognisku gdy 98% uczestników skręciło z Poćwiardówki w ...

30.08.2015

Umarł komin…

Kiedyś na południe miasta docierałem rzadko. Teraz też nie jestem tu częstym gościem. Pierwszy raz komin ciepłowni na Demokratycznej zarejestrowałem w pamięci jadąc z Chojen na Rudę Pabianicką. Po budynku ciepłowni sądzę, że powstał w połowie lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku. ...