03.06.2017

Głód

Temat rzeka. Głód panuje i według różnych raportów, prawdopodobnie dotyka około miliarda ludzi na świecie. A jak wykorzystuje się wyprodukowaną żywność? Nijak. Przez trzy dni byłem oddelegowany do pracy w dwóch różnych elektrowniach zasilanych biogazem. Jedna karmiona jest przede wszystkim resztkami kukurydzy (czyt. większą jej częścią), bo do konsumenta trafiają tylko części kolb, wymuskane, bez skaz oraz innymi produktami roślinnymi. Ja, który zżeram praktycznie wszystko co kupuję do jedzenia (oprócz opakowania) i staram się by do kosza nie trafiało nic z pożywienia byłem mocno zażenowany gdy spychacz jeździł po zawartości ponad tysiąca skrzynek ze świeżą rukolą, roszponką, botwinką.

W innym przypadku karmiliśmy zgniatarki tonami (ale to już chyba wina producenta, bo niektóre pleśniały mimo, że na dacie przydatności był jeszcze kwartał) tortilli a w kolejce czekały świeże, czasami jeszcze zielone banany. I było tego, tak „na oko” dwa trzy tiry.

Wiem, że w obu przypadkach po sfermentowaniu powstał z nich gaz a ten z kolei zasilił generatory produkujące sporą ilość energii, a z poprodukcyjnych odpadów powstanie nawóz zasilający pola, ale czy to co na nich urośnie, po pewnym czasie nie trafi znów jako odpad do elektrowni?

I tak zadaje sobie od paru dni pytanie. jak wygląda głód i jak temu zjawisku zaradzić? I czy głód może z czasem dotknąć i nas europejczyków?

27.04.2020

Cudze chwalicie…

... i tak dalej, i tak dalej. Na początek informacja dla członków PTTK, z początkiem kwietnia zrezygnowałem z prowadzenia fili nr 1 CRW i w związku z tym wszelkie sprawy związane z weryfikacją wysokich stopni odznak kolarskich, kierujcie do Mirka ...

Koło wróciło na należne mu miejsce po dwóch dniach. Bo jak powszechnie wiadomo, jedno koło to stanowczo za mało do radosnego przemieszczania się za pomocą przyrządu opartego najczęściej na trójkątnej konstrukcji, z bardziej lub mniej skomplikowanego metalu, niemetalu, bambusa, karbonu ...

Pan Rower był chory i zawisł na ścianie, pytam Go czule - co Ci jest kochanie. - Oj, szprycha mi pękła na angielskiej ziemi. Wiem nie masz pieniędzy, chyba wyjedziemy? - Mój drogi Rowerku, może nam pomogą, pracować nie mam ...