27.09.2018

Spinaker Tower

Umiłowani w Rowerach, kilka dni wolnego dobrze mi zrobi. Trzeba się solidnie zresetować, pojeździć rowerkiem, choć wczoraj, w środę, dzień spędziłem na pieszej wycieczce po mieście. Po prostu absolutnie czyste, błękitne niebo i około 20 stopni ciepła, przypomniało mi, że jak do tej pory nie odwiedziłem jeszcze Emirates Spinaker Tower. Wieża (sponsorowana przez linie lotnicze Emirates) od 13 lat jest niejako wizytówką Portsmouth, podobnie jak wieża Eifel’a w Paryżu. Do samego czubeczka Spinaker Tower liczy sobie 170 metrów, a tarasy widokowe są: na 100 metrach pierwszy duży ze szklaną podłogą (no nie całą), kawiarniany (piętro wyżej) i „leżakowy”, najmniejszy ale za to z siatkowym „sufitem” na najwyższym, ogólnodostępnym poziomie.

Wyżej byłem tylko w czterech miejscach: wspomnianej, paryskiej wieży, londyńskim „oku”, berlińskiej wieży telewizyjnej i warszawskim Pałacu Kultury. Ale nadmorski widok sięgający po widnokrąg, ok. 20 mil robi niesamowite wrażenie. No i ta „dziura” w podłodze… . Zapraszam do galerii:

27.04.2020

Cudze chwalicie…

... i tak dalej, i tak dalej. Na początek informacja dla członków PTTK, z początkiem kwietnia zrezygnowałem z prowadzenia fili nr 1 CRW i w związku z tym wszelkie sprawy związane z weryfikacją wysokich stopni odznak kolarskich, kierujcie do Mirka ...

Koło wróciło na należne mu miejsce po dwóch dniach. Bo jak powszechnie wiadomo, jedno koło to stanowczo za mało do radosnego przemieszczania się za pomocą przyrządu opartego najczęściej na trójkątnej konstrukcji, z bardziej lub mniej skomplikowanego metalu, niemetalu, bambusa, karbonu ...

Pan Rower był chory i zawisł na ścianie, pytam Go czule - co Ci jest kochanie. - Oj, szprycha mi pękła na angielskiej ziemi. Wiem nie masz pieniędzy, chyba wyjedziemy? - Mój drogi Rowerku, może nam pomogą, pracować nie mam ...