No wiem, że to nie niedziela tylko sobota, że nie każdy może, ale pszczelarz w niedzielę pracuje a i miodek świeży tegoroczny należało spróbować i do pszczółek zajrzeć jak sobie radzą w taki upał. A upał jak wiecie w sobotę był niemiłosierny. To kumulacja upału przez Łódź i okolicę przechodziła i kolega Łukasz - top rowerowych blogerów pochwalił się swoim licznikiem, na którym termometr pokazał równe czterdzieści stopni ciepła. Gdyby ...

27.06.2016

Rowerowy Ostrów

W piątek, 24 czerwca przyjechałem do Ostrowa Wielkopolskiego na zaproszenie tutejszego stowarzyszenia organizującego comiesięczną Masę Krytyczną. Jak to fajnie poznać kolejne osoby pozytywnie zakręcone w swoim działaniu i do tego w większości będące jak ja wegetarianami! Słowem: prawdziwa rebelia! Nie ...

Umiłowani w rowerach, postanowiłem (jakoś tak mi to wpadło do głowy podczas nocnego powrotu z Ostrowa) informować was o osiągnięciach ludzi pozytywnie zakręconych, którzy zdobywają odznaki wszelakie, a ja - namaszczony siedem lat temu jako filia nr 1 Centralnego Referatu ...

18.06.2016

Sałatka z bobu

Jeszcze tak "na oko" ćwierć kilo bobu spoglądało na mnie z miseczki. Zjeść go brutalnie tak, ja to zwykle się bób jada, czy też przerobić na sałatkę? No bo hummus był wczoraj. Obieram pracowicie ziarenka, kroję w kosteczkę pomidory, ogóreczki ...

17.06.2016

Hummus z… bobu

Nie muszę chyba przypominać, że jestem roślinożercą. Na ostatnim zlocie w Supraślu, na zakończenie zlotu odstałem swoje w kolejce po kiełbaskę i bigos po to, by dożywić kolegę. Sobie wziąłem chleb i polałem go ketchupem. Trzy razy zdarzyło mi się, ...

Niedawno pisałem o wizycie w muzeum sportu z okazji rocznicy powstania kolarstwa w Łodzi. Muzeum ma swą siedzibę w jednym z bardziej znanych łódzkich miejsc - hali sportowej przy al. Politechniki. Do niedawna, przed halą stał na betonowym postumencie równie ...

12.06.2016

K jak Konin, Kutno

Gdybym dzień wcześniej zajrzał na stronę chyba najbardziej popularnego portalu społecznościowego, prawdopodobnie K jak Konin zamieniłbym na 3 x Ł - czyli: Łowicz, Łęczyca, Łódź. Dawno nie jeździłem z Agnieszką i Maćkiem, którzy teraz śmigają zaopatrzeni w szosówki. Jakoś tak ...