28.01.2013

Gdy stopy marzną na kość

Kto ma podczas jazdy na rowerze ciepłe palce u nóg, ręka do góry! Nie widzę jakoś lasu podniesionych rąk. Palce oddalone najdalej od serca cierpią z tego powodu. Gdy chodzimy – pół biedy lecz w czasie jazdy na rowerze stopa najczęściej pozostaje nieruchoma. Pamiętam jak kiedyś przy minus siedemnastu stopniach po przejechaniu z Anią i Jadzią pięciu kilometrów postanowiliśmy zejść z rowerów bowiem cała trójka poczuła ból i pieczenie (to wtedy gdy Ani okulary pokryły się lodem a na rzęsach miała mini sople). Czy są na to sposoby?

DSC09196

Te ocieplacze na buty kupiłem osiem lat temu we Francji. Czas wyprzedaży, więc „poległem” nie więcej niż 8-10 euro. Fajnym elementem są te odblaskowe paski. Niefajnym – sposób zakładania. Trzeba najpierw założyć buty, a później napocić się by przełożyć przez but za kostkę. Mają z tyłu wszyte zamki błyskawiczne co troszeczkę ułatwia zakładanie. Na warunki francuskie są na pewno wystarczające lecz przy naszych mrozach to troszkę mało.

DSC09195

Te „Scotty” to efekt kolejnych zakupów, tym razem w Belgii sześć lat temu. Są teoretycznie wodoodporne (czytaj: nie przepuszczają wiatru). Założenie ich to już prawdziwa droga przez mękę. Tu nie ma nawet ułatwiającego to ekspresu. Dlaczego napisałem o teoretycznej wodoodporności? Bo co nie przepuści „góra” wpuszczą od spodu podeszwy, do których są przymocowane bloki. W ubiegłą niedzielę Piotrek, czy może Tomek wspominali coś o silikonie, ale tego nie próbowałem.

DSC09197

I kolejne, najlepsze w tym teście, kupione w ubiegłym roku w Decatlon’ie ocieplacze z grubego materiału. Przy kilku stopniach mrozu palce i tak marzną, ale jest to jednak marznięcie w granicach rozsądku. Ich zaletą jest łatwość w zakładaniu. Najpierw zakładamy ocieplacze a dopiero potem buty. Producent wymyślił mocowanie pod podeszwą na rzep a z tyłu długi suwak i kolejny rzep. Dodatkowo elementy odblaskowe świecą bardzo jasno. Oczywiście nie zapominajmy o ciepłych skarpetach i w drogę! A gdy potrzebujemy doraźnej ochrony gdy gdzieś na dalekiej trasie złapie nas deszcz czy śnieg?

DSC03915

Patent najstarszy choć po zdjęciu butów nogi trochę „kopią”

13.09.2021

Meandry rzeki Meon

Do rzeki Meon, którą ja osobiście objechałem wielokrotnie,  zabraliśmy się od środkowego odcinka. Tym razem w  odstępie siedmiodniowym, "zaliczyliśmy" odcinek dolny i wreszcie w sobotę (11.9) górny. O środkowym pisałem już natomiast o pozostałych dwóch jeszcze nie. Już śpieszę nadrobić ...

Pogoda sprzyja odważnym, no bo jak inaczej nazwać fakt, że po starcie przez pierwsze pół godziny lało, by już na wyjeździe z Havant pojawiło się słońce. Ale od początku, wycieczka, przynajmniej dla mnie zaczęła się dzień wcześniej, w sobotę. Ja ...

Czwartek, 8:35 am. Ruszamy. Początkowe we dwóch. Kierunek? The Hard. Tam umówiliśmy się z Kacprem. Kacper przypływa do Old Portsmouth promem z Gosport. We trzech ruszamy ulicami miasta w stronę zatoki Solent. Szczerze mówiąc liczyłem, że w porcie, z którego ...