16.07.2017

Stonehange

Kręgi z epok: neolitu i brązu w Stonehange, dla których zrobiłem wczoraj blisko dwustu kilometrową wycieczkę, i w tym miejscu wiem, że dla wielu będę przeklęty, nie zachwyciły mnie. To znaczy nie do tego stopnia, by wydać na zatoczenie w tłumie, w towarzystwie druidów kółka, ponad siedemnastu funtów. Może dlatego, że widok świątyni poświęconej prawdopodobnie kultowi Słońca i Księżyca jest jednym z najpopularniejszych na Świecie. Mój pierwszy komputer (a miałem go dość późno), na ekranie startowym miał kręgi Stonehange. Wiele programów popularno – naukowych poświęca temu zagadnieniu wiele miejsca. Jak na tej skali obiekt zabrakło tego: „wow!”, czy: „o k…a!”, jak wolicie, a miałem w swym, rowerowym życiu kilka takich sytuacji.

A może spowodował to kierowca autokaru na warmińsko – mazurskich numerach, który nieomal zepchnął mnie z drogi (pozdrawiam, obyś miłości nie zaznał), i na którego nie minął wkurw w momencie gdy właśnie po raz pierwszy zobaczyłem Stonehange.

Wiem, że na pewno wrócę w te strony, wybiorę moment tuż po otwarciu, lub przed zamknięciem, albo w niepogodę, by minąć te kolędujące w stronę megalitów tłumy. Wiem też, że na pewno wrócę do miejsc, obok których przejeżdżałem wczoraj: do Winchester, stolicy Anglii z przełomu XII i XIII wieku (katedra, zamek ze stołem króla Artura), czy Salisbery, którego wieżę katedry widzicie na zdjęciu.

 

27.04.2020

Cudze chwalicie…

... i tak dalej, i tak dalej. Na początek informacja dla członków PTTK, z początkiem kwietnia zrezygnowałem z prowadzenia fili nr 1 CRW i w związku z tym wszelkie sprawy związane z weryfikacją wysokich stopni odznak kolarskich, kierujcie do Mirka ...

Koło wróciło na należne mu miejsce po dwóch dniach. Bo jak powszechnie wiadomo, jedno koło to stanowczo za mało do radosnego przemieszczania się za pomocą przyrządu opartego najczęściej na trójkątnej konstrukcji, z bardziej lub mniej skomplikowanego metalu, niemetalu, bambusa, karbonu ...

Pan Rower był chory i zawisł na ścianie, pytam Go czule - co Ci jest kochanie. - Oj, szprycha mi pękła na angielskiej ziemi. Wiem nie masz pieniędzy, chyba wyjedziemy? - Mój drogi Rowerku, może nam pomogą, pracować nie mam ...