Zapiski dowolne

(...)Drogą podąża znajoma żółto-czerwona postać. Vince przyjeżdża dosłownie parę minut po nas. Mierzę mój nowy strój, kask. Teraz wyglądam jak Bergamasca! Gdyby rowery miały ogonki (bo dusze mają), mój Specialized machałby nim do mnie radośnie. Dwa miesiące czekał na mnie ...

Zanim zacytuję fragmenty tego rozdziału poświęconemu mojemu wielkiemu szacunkowi do twórczości genialnego reportera Tiziano Terzani'ego pokuszę się o małą refleksję. Otóż w dniu, kiedy wylatywałem do Włoch zatrzęsła się ziemia w Japonii. Skutki tego trzęsienia widzieliście wielokrotnie w telewizji. Gdy ...

(...) O świcie ruszyliśmy w stronę Sławkowa. Niedaleko miasteczka leży wieś Krzykawka. Na jej obrzeżach stoi pomnik poświęcony walecznemu, włoskiemu pułkownikowi i jego żołnierzom, którzy zginęli na tej ziemi. Dalej jedziemy przez Łazy do Zawiercia. Znam trochę te tereny. Byłem ...

Wśród głośnych huków i wystrzałów przywitaliśmy nowy, 2013 rok. Rano oglądając wiadomości w relacji z Moskwy pewna młoda petersburżanka stwierdziła "Przeżyliśmy już koniec świata, pozostało więc cieszyć się z Nowego Roku!" Ponieważ zarówno jedno, jak i drugie miasto widziałem z ...

(...) Zimą pisałem o wyprawie na Nordkapp, a w połowie marca Vincenzo przysłał mi zaproszenie na spotkanie z mieszkańcami Bergamo. Mieliśmy opowiadać o naszej podróży po Rosji, Ukrainie i Polsce. To był pierwszy dzień europejskich lotów po opadnięciu pyłów z ...

(...) Zamek goni zamek, Anglicy, Francuz i Belg gonią Polaków. Polacy odpierają atak i po trzech bardzo szybkich zmianach pozostawiają ich w tyle. Na pikniku Anglicy, Francuz i Belg podziwiają Jadzię podnosząc jej "górala", że jak, że co, że na ...

(...) Pozostało tylko trochę zdjęć. Tych z dzieciństwa nie ma prawie wcale. Niekończące się przeprowadzki, rozstania, powroty i znowu rozstania. Kiedyś zimą jechaliśmy do hostelu. Kilkanaście kilometrów przez park na Zdrowiu. Pamiętam, nie miał rękawiczek ani czapki. Było ponad dziesięć ...

(...) Kalinka wsiada na rower. Czy to wpływ wieczornego spaceru po plaży, czy okładów z lodu sprawił, że opuchlizna zmniejszyła się. Jej kolarska kariera jest krótsza niż niejedna moja wycieczka i nie zamierzam zamęczyć dziewczyny podjazdem do Santany. Pakujemy nasze ...

(...) Droga przegrodzona jest szlabanem. Zakaz ruchu samochodów.Na poboczach warstwa białej, twardej masy sięga czasem do wysokości półtora metra. Wśród zasp dojechaliśmy na wysokość 1828 metrów. Dalej droga zamknięta jest nawet dla rowerów. Ba jedynym pojazdem, który mógłby pojechać na ...