03.09.2011

Rewolucja dla rowerzystów

Podobno już za dwa tygodnie czeka nas rewolucja. Mają powstać u nas długo oczekiwane śluzy rowerowe, kontrapasy i inne udogodnienia. Skąd to wiem? Przeczytałem w piątkowym „Dzienniku”. Grupa osób bezpośrednio zaangażowanych w projekt wyjechała do Wrocławia, na który zazdrośnie patrzyłem pod koniec czerwca. Kierowcy obawiają się tych rozwiązań. Całkowicie niepotrzebnie. Przemierzyłem pół kontynentu i jako kolarz-turysta i jako kierowca. I nigdzie nie miałem problemów z poruszaniem się. Co prawda na początku szokowało mnie, że mogę stanąć do „wyścigu spod świateł” z uprzywilejowanej pozycji lecz później było to już przyzwyczajenie, które przeniosłem również na nasze drogi. Drogi, na których mamy coraz więcej rowerzystów. Spotkałem ich dziś niemało na mojej troszeczkę rozbudowanej trasie po mikołajewicki miód. Ponieważ mam jeszcze w tym miesiącu dwa maratony i takie dłuższe, szybsze trasy są mi potrzebne. Tak więc dziś zamiast jechać bezpośrednio do Mikołajewic (ok. 60 km) pojechałem do nich przez Zgierz, Grotniki, Parzęczew, Bełdów i Lutomiersk. W drodze powrotnej wpadłem jeszcze na Piotrkowską, pełną ludzi z okazji festynu. Tak więc w cztery godzinki przekręciłem sto siedem kilometrów i stałem się posiadaczem słoika rzepakowego miodu.
PS. Pozdrawiam przy okazji „pijącego mleko”. Twoja relacja zamieszczona na ostrołęckiej stronie jest również bardzo fajna. Ja już niedługo będę mógł pisać relacje okraszane fotkami, czego ciągle mi brakuje.

Ciemno, jeszcze nie zapalono światła…

27.04.2020

Cudze chwalicie…

... i tak dalej, i tak dalej. Na początek informacja dla członków PTTK, z początkiem kwietnia zrezygnowałem z prowadzenia fili nr 1 CRW i w związku z tym wszelkie sprawy związane z weryfikacją wysokich stopni odznak kolarskich, kierujcie do Mirka ...

Koło wróciło na należne mu miejsce po dwóch dniach. Bo jak powszechnie wiadomo, jedno koło to stanowczo za mało do radosnego przemieszczania się za pomocą przyrządu opartego najczęściej na trójkątnej konstrukcji, z bardziej lub mniej skomplikowanego metalu, niemetalu, bambusa, karbonu ...

Pan Rower był chory i zawisł na ścianie, pytam Go czule - co Ci jest kochanie. - Oj, szprycha mi pękła na angielskiej ziemi. Wiem nie masz pieniędzy, chyba wyjedziemy? - Mój drogi Rowerku, może nam pomogą, pracować nie mam ...