17.11.2016

Wigry, pamiętacie?

– Coś ty za nowy, mały? – zapytał Rome(t)k Limonka stojący najbliżej brązowego przybysza na małych kółkach. – Jestem waszym kuzynem, a właściwie bratem, i nazywam się Wigry. Romet Wigry, choć Kalinka, która mnie jeszcze nie widziała powiedziała, że jestem naparstkiem. Nie, nie jestem tym urażony. Nie mam takich wielkich kół jak wy, ale też mam przerzutkę. O, widzicie? – po tych słowach Naparstek (bo tak go będę nazywał) obrócił się bokiem prężąc ku pozostałym rowerom tylną oś, grubszą niż mają pozostałe rowery.  – Jak powiedziałeś, Wigry? – odezwał się najstarszy w towarzystwie Speederek – coś mi się przypomina, jak byłem bardzo młody to spotykałem takie rowerki, chyba Wigry 3 się nazywały, teraz to już rzadkość tak jak duże fiaty i syrenki.

– Tak! – krzyknął Naparstek – masz dobrą pamięć i fajne opony z kolcami. Jesteś na zimę? Ja jestem reaktywacją marki. Z tamtymi składakami mam tyle wspólnego, że mam ramę, dwa koła i wszystko to, co rower powinien mieć, ale zobaczcie, sam świecę, mam składane pedały, kierownicę, ramę, siodełko można wyjąć i to wszystko przy pomocy bezpiecznych zatrzasków! Po drodze się nic nie odpina, no i biegów mam siedem! – po tych słowach Naparstek poprosił o włączenie oświetlenia i dał się fotografować.

A jaki będę w użytkowaniu? Piotrek pewnie się mną pochwali i może Kalinka mnie polubi? Może…

  • A ja wciąż mam! Staruszka, odziedziczonego po kuzynce. Stoi u teściów na działce 🙂 Co jak co – porządny rower. Na dzień dzisiejszy potrzebowałby lekkiej kosmetyki 🙂

    Nabytek na miasto? 🙂

    • Jak mieszczuchy sprzątną będzie jak znalazł 🙂

    • Piotr Kolenda

      Też!

      • Ciekawe jak prezentuje się z sakwami Ortlieb ^^ 🙂

        • Piotr Kolenda

          I z tym będzie problem. Wiozłem po południu worek. 10 kilo karmy dla Zysi. Waliłem piętami tak, że musiałem pedałować śródstopiem… Ale coś się wymyśli 🙂

          • Może lekko przedłużyć bagażnik, aby sakwy były oddalone od suportu? Nawet metodą domową powinno to dać się zrobić ^^

          • Piotr Kolenda

            Może, zobaczę dzisiaj tylko, że wtedy środek ciężkości przesunie się do tyłu a on to nie speś czy limonka

  • Mój Wigry 3 też jeszcze chyba gdzieś stoi i babci w szopie, trzeba będzie sprawdzić w jakim jest stanie 🙂
    Na tym rowerze pierwszy raz w życiu zrobiłem więcej niz 50 km , co na tak małych kołach byłoby i dziś nie lada wyczynem .

Jeżeli kiedykolwiek zajrzycie na rowerach do Portsmouth i spotka Was, umiłowani w Rowerach nieprzyjemna awaria - z całą pewnością mogę polecić sklep i naprawę rowerów Bike U Like w Southsea na Albert Road. Traficie tu na profesjonalną obsługę zarówno w ...

Na pytanie, czy można dobrze i zdrowo zjeść w Anglii, dziś, po ponad miesięcznym pobycie odpowiem, że tak. Tylko trzeba odpowiednich miejsc poszukać, a to wiąże się długotrwałym dreptaniem ulicami, zaułkami i trzeba to robić "z buta". Zaraz Wam, umiłowani ...

Przez Waltham przejeżdżałem dwa tygodnie temu, jadąc do Stonehange. Zastanawiałem się wtedy czy nie zatrzymać się, lecz ostatecznie postanowiłem ruiny pałacu biskupów pozostawić na osobną wycieczkę. Jak potężne znaczenie mieli tutejsi średniowieczni biskupi? Dość powiedzieć, że pełna nazwa miejscowości to: ...