25.09.2011

Żuławy Wkoło

Sobotę z Jurkiem Sz. spędziliśmy na Żuławach, na kolejnym maratonie z cyklu „Żuławy wokoło”. Tak jak poprzednia impreza ta również była perfekcyjnie zorganizowana. Począwszy od startu, aż do samej mety większość trasy była zabezpieczona przez policję, strażaków i wolontariuszy. Bufety rozmieszczone na trasie dostarczały nam jedzenie i napoje. Gminy, które je zabezpieczały postarały się o odpowiednią oprawę (kuchnia regionalna, stroje). Jedynym cieniem na imprezie był stan dróg na długiej (170 km) trasie. Ostatnie czterdzieści kilometrów to droga przez mękę i żałuję, że dzień wcześniej założyłem szosowe koła. I właśnie ten odcinek będę pamiętał długo. Nie zabrakło oczywiście wiatru, w większości bocznego i przeszkadzającego. No cóż, Żuławy. Na trasie często mijałem domy budowane jeszcze przez Olendrów z charakterystycznymi gankami (pisałem o nich w ubiegłym roku w relacji z rajdu organizowanego przez „Szuwarka”). Szczerze mówiąc tym razem dostałem trochę w kość i przyznam się Wam, że gdy jadąc wzdłuż wiślanego wału zza zakrętu wyłoniła się kratownica tczewskiego mostu poczułem ulgę. Na szczęście w drodze powrotnej do Łodzi nie było korków, a i muzyka serwowana przez Pawła Meca („Pink Floyd”) doprowadziła nas szczęśliwie do domów. Pozostało jeszcze zawieszenie pamiątkowego medalu z imprezy na „rowerowej” ścianie.

Ciemno, jeszcze nie zapalono światła…

Przez Waltham przejeżdżałem dwa tygodnie temu, jadąc do Stonehange. Zastanawiałem się wtedy czy nie zatrzymać się, lecz ostatecznie postanowiłem ruiny pałacu biskupów pozostawić na osobną wycieczkę. Jak potężne znaczenie mieli tutejsi średniowieczni biskupi? Dość powiedzieć, że pełna nazwa miejscowości to: ...

16.07.2017

Stonehange

Kręgi z epok: neolitu i brązu w Stonehange, dla których zrobiłem wczoraj blisko dwustu kilometrową wycieczkę, i w tym miejscu wiem, że dla wielu będę przeklęty, nie zachwyciły mnie. To znaczy nie do tego stopnia, by wydać na zatoczenie w ...

14.07.2017

Zamek Portchester

W naniesionej na papier plątaninie wielokolorowych dróg i autostrad o mało nie umknęła mi ikonka zamku Porchester. No dobrze, przyznam się, umknęła. Zauważyłem ją dopiero po wpisaniu w wyszukiwarkę "wujka G." hasła: atrakcje turystyczne w Portsmouth i okolicy. Początkowo chciałem ...