29.08.2012

Rowerowa Łódź

Wtorkowy wieczór spędziłem przed Teatrem Nowym. Mała Literacka przygotowała spotkanie dla rowerzystów (i nie tylko) pod tytułem „Gdy nie jeżdżę, to czytam”. Początkowo myślałem, że „rowerowa literatura” dotyczy książek podróżniczych, dzienników z podróży, czyli pozycji takich jakimi ja się zajmuje, jakie piszę czy piszą moi znajomi (Krzysiek Skok, Robb Maciąg) czy też pisali (pamiętniki Kazimierza Nowaka).   Jednak tym razem chodziło o literaturę, w której rower jest bohaterem lub jedną ze znaczących „postaci” (tak, tak postaci bowiem moje rowery są członkami rodziny, mają imiona a podróżując na nich często z nimi rozmawiam). Omówiono mn. takie tytuły jak „Trzeci policjant” Flanna O’Briena, czy też „Szkice piórkiem” Andrzeja Bobkowskiego. Przyznaję się szczerze i bez pałowania pompką po grzbiecie. Z tych tytułów czytałem jedynie „Dancing w kwaterze Hitlera” Andrzeja Brychta. Tak, tak. Coś czuję, że moja najbliższa wycieczka będzie przebiegała „Szlakiem księgarni i antykwariatów łódzkich, bowiem jak wielu, wielu ludzi najczęściej sięgam po podłużne urządzenie z wieloma guzikami i celuję je w „srebrny”, czyli obecnie czarny ekran.

Rocznicowe obchody już za nami. Portsmouth obchodziło je uroczyście, przybyła Królowa, było kilkunastu prezydentów łącznie z tym, który klepał Elżbietę po plecach i mieni się żandarmem całego świata. Tu, na wybrzeżu, vis-a-vis plaż, na których odbywało się lądowanie w Normandii ...

Lubicie spaghetti, a cukinię? A gdyby połączyć jedno z drugim? Niemożliwe? Naszą maszynkę do robienia spaghetti z warzyw, praktycznie nie używaną, zostawiliśmy w Polsce. dzis kupiłem w sklepie za powalającą cenę 2 funtów coś  jeszcze prostszego: maszynkę, w którą wkłada ...

Czy można zjeść pizzoccheri w uproszczonej wersji? Można. Włoskie pizzoccheri można zrobić mając w pełni wyposażoną kuchnię, natomiast mieszkając w Anglii, w wynajętym mieszkaniu, z piekarnikiem działającym "inaczej", ale ze sprawną, dość mocną kuchenką mikrofalową, i składnikami, które akurat są ...