29.08.2012

Rowerowa Łódź

Wtorkowy wieczór spędziłem przed Teatrem Nowym. Mała Literacka przygotowała spotkanie dla rowerzystów (i nie tylko) pod tytułem „Gdy nie jeżdżę, to czytam”. Początkowo myślałem, że „rowerowa literatura” dotyczy książek podróżniczych, dzienników z podróży, czyli pozycji takich jakimi ja się zajmuje, jakie piszę czy piszą moi znajomi (Krzysiek Skok, Robb Maciąg) czy też pisali (pamiętniki Kazimierza Nowaka).   Jednak tym razem chodziło o literaturę, w której rower jest bohaterem lub jedną ze znaczących „postaci” (tak, tak postaci bowiem moje rowery są członkami rodziny, mają imiona a podróżując na nich często z nimi rozmawiam). Omówiono mn. takie tytuły jak „Trzeci policjant” Flanna O’Briena, czy też „Szkice piórkiem” Andrzeja Bobkowskiego. Przyznaję się szczerze i bez pałowania pompką po grzbiecie. Z tych tytułów czytałem jedynie „Dancing w kwaterze Hitlera” Andrzeja Brychta. Tak, tak. Coś czuję, że moja najbliższa wycieczka będzie przebiegała „Szlakiem księgarni i antykwariatów łódzkich, bowiem jak wielu, wielu ludzi najczęściej sięgam po podłużne urządzenie z wieloma guzikami i celuję je w „srebrny”, czyli obecnie czarny ekran.

I znów ciężko było przenieść nogę, przez ramę. No, bo jak chcesz osiągnąć jakiś cel, pracujesz początkowo na dwa etaty. Powoli "rozkręca się" moja firma, której poświęcam czas popołudniami, po pracy i w weekendy. Czasem, w niedzielę, gdy nie mam ...

10.10.2018

Kolarskie spodenki

Kolarskie spodenki mają prawdopodobnie równą ilość zwolenników jak i przeciwników. Kiedyś, jeden z "kucharzących" po świecie dziennikarzy powiedział, że w obcisłym to on się nie widzi, bo wygląda "pedalsko". czy jakoś tak to określił, nie wiem, nie oglądałem jego programów ...

Powiało chłodem. Po sobotnich opadach, niedziela przywitała południową Anglię bezchmurnym niebem i pięcioma stopniami ciepła. Temperatura w ciągu dnia podpełzła do piętnastej kreski, by już około czwartej po południu zmusić mnie, po powrocie do domu, do założenia po raz pierwszy ...