03.05.2014

BODO kina się chodzi…

Gdyby nie pogoda, najpewniej w dzisiejszy dzień siedziałbym na rowerowym siodełku, lecz z wiekiem staję się coraz bardziej wygodny i by z domu ruszyć w deszcz i przy temperaturze ok. 5 stopni to dla mnie już za wiele. Na szczęście nasza kochana Marianka postanowiła wygonić nas do kina. I tym sposobem trafiliśmy do otwartego zaledwie tydzień temu, nowego miejsca na mapie Łodzi.

Kino BODO otworzyło swoje podwoje w ubiegły weekend a my trafiliśmy do niego dzięki wzmiance w „Co jest grane” – dodatku do łódzkiej mutacji GW.Jeżeli macie ochotę na popcorn, to nie wybierajcie się tu. Jeżeli lubicie półgodzinny spektakl reklamowy i dźwięki siorbanej przez słomkę coli – to też nie jest miejsce dla was. Lecz jeżeli macie ochotę na dobre kino w małej, kameralnej sali, to będzie miejsce, które przyciągnie waszą uwagę. My dziś byliśmy na obsypywanym nagrodami, polskim obrazie „Ida”. Film naprawdę godny polecenia. W tym samym budynku (Rewolucji 1905 roku 78/80) mieści się w suterenie sklep muzyczny „Ale Jazz”. Polecam!

27.04.2020

Cudze chwalicie…

... i tak dalej, i tak dalej. Na początek informacja dla członków PTTK, z początkiem kwietnia zrezygnowałem z prowadzenia fili nr 1 CRW i w związku z tym wszelkie sprawy związane z weryfikacją wysokich stopni odznak kolarskich, kierujcie do Mirka ...

Koło wróciło na należne mu miejsce po dwóch dniach. Bo jak powszechnie wiadomo, jedno koło to stanowczo za mało do radosnego przemieszczania się za pomocą przyrządu opartego najczęściej na trójkątnej konstrukcji, z bardziej lub mniej skomplikowanego metalu, niemetalu, bambusa, karbonu ...

Pan Rower był chory i zawisł na ścianie, pytam Go czule - co Ci jest kochanie. - Oj, szprycha mi pękła na angielskiej ziemi. Wiem nie masz pieniędzy, chyba wyjedziemy? - Mój drogi Rowerku, może nam pomogą, pracować nie mam ...