15.07.2016

Kwiat… kalafiora, a łodyga?

Kalafior. Przeważnie jadamy tylko białą (lub zieloną) część, ale przecież najczęściej kupujemy go z kawałkiem łodygi, czy wręcz z liśćmi otaczającymi bardziej lub mniej rozrośnięty kwiat. Najczęściej lądują one w koszu na śmieci jako zbędny dodatek. Czy można je wykorzystać? No pewnie! Ponieważ najczęściej kalafiora (podobnie jak brokuła) gotuję na parze, gotowałem również fragmenty łodygi, które później za pomocą blendera przerabiałem na zupę – krem (ale to inna bajka). Pewnego dnia obejrzałem inny patent na gotowanie kalafiora w programie James’a Oliver’a, w którym on też wykorzystywał  łodygę.

20160715_115839Spójrzcie na zdjęcie, przecież łodyga to niemal jedna trzecia tego, co kupujemy! Ja tez tym razem potrzebowałem jedynie białej części więc resztki liści i łodygi po umyciu wrzuciłem do blendera (nie chciało mi się kroić na drobno) i tak, na średnich obrotach posiekałem.

20160715_121429Można taką „sieczkę” dorzucić do… no, na przykład zupy warzywnej. Ja miałem na dziś inny pomysł i całość wylądowała na patelni, na której podsmażałem na oleju cebulkę.

20160715_122256Trochę żałuję, że nie mam rondla do tego typu warzywnych dań, ale trudno, na dużej patelni też się uda. A co? A o tym wam napiszę już niedługo. Jeszcze się gotuje!

27.04.2020

Cudze chwalicie…

... i tak dalej, i tak dalej. Na początek informacja dla członków PTTK, z początkiem kwietnia zrezygnowałem z prowadzenia fili nr 1 CRW i w związku z tym wszelkie sprawy związane z weryfikacją wysokich stopni odznak kolarskich, kierujcie do Mirka ...

Koło wróciło na należne mu miejsce po dwóch dniach. Bo jak powszechnie wiadomo, jedno koło to stanowczo za mało do radosnego przemieszczania się za pomocą przyrządu opartego najczęściej na trójkątnej konstrukcji, z bardziej lub mniej skomplikowanego metalu, niemetalu, bambusa, karbonu ...

Pan Rower był chory i zawisł na ścianie, pytam Go czule - co Ci jest kochanie. - Oj, szprycha mi pękła na angielskiej ziemi. Wiem nie masz pieniędzy, chyba wyjedziemy? - Mój drogi Rowerku, może nam pomogą, pracować nie mam ...