11.09.2016

Sześćdziesiąte urodziny ŁKTK

Przed dwoma godzinami wróciłem z urodzinowego rajdu Łódzkiego Klubu Turystów Kolarzy. To już sześćdziesiąt lat! Mój pierwszy kontakt z klubem miał miejsce pod koniec lat… sześćdziesiątych ubiegłego wieku! Miałem wtedy kilka lat i pamiętam jak rodzice zabrali mnie na zebranie. Przy długim stole przykrytym zielonym suknem siedziało wtedy masę ludzi. Później, w drugiej połowie lat siedemdziesiątych jeździłem w konkurencyjnym klubie, na łódzkim Polesiu. Od 1982 roku miałem długą przerwę i dopiero na początku obecnego wieku zacząłem ponownie jeździć na rowerze. Ponowny kontakt z klubem nastąpił dziesięć lat temu na jego pięćdziesiątych urodzinach. Wtedy też pojechałem na rajd z ojcem.

W tym roku tato na rajd nie pojechał. Zdrowie już nie to, słuch troszeczkę przytępiony, kule… no ale nie ma się co dziwić, ma już 88 lat. Gdy widziałem się z nim na dzień przed wyjazdem, mówił: Ciekawe czy mnie jeszcze pamiętają? Dziś mogę Go zapewnić, że pamiętają! Był przecież założycielem i pierwszym prezesem klubu.

Cóż mogę napisać więcej? Impreza była super przygotowana, bawiłem się świetnie i myślę, że pozostali uczestnicy mogą to potwierdzić. Umiłowani w rowerach: 100 lat! Dzięki wielkie i do zobaczenia na trasach!

dsc04582

27.04.2020

Cudze chwalicie…

... i tak dalej, i tak dalej. Na początek informacja dla członków PTTK, z początkiem kwietnia zrezygnowałem z prowadzenia fili nr 1 CRW i w związku z tym wszelkie sprawy związane z weryfikacją wysokich stopni odznak kolarskich, kierujcie do Mirka ...

Koło wróciło na należne mu miejsce po dwóch dniach. Bo jak powszechnie wiadomo, jedno koło to stanowczo za mało do radosnego przemieszczania się za pomocą przyrządu opartego najczęściej na trójkątnej konstrukcji, z bardziej lub mniej skomplikowanego metalu, niemetalu, bambusa, karbonu ...

Pan Rower był chory i zawisł na ścianie, pytam Go czule - co Ci jest kochanie. - Oj, szprycha mi pękła na angielskiej ziemi. Wiem nie masz pieniędzy, chyba wyjedziemy? - Mój drogi Rowerku, może nam pomogą, pracować nie mam ...