24.01.2018

Polenta jeszcze inaczej.

Ciekawe co by Włosi powiedzieli na dzisiejszą wersję. Polenta w sosie pomidorowym z soczewicą? A może jeszcze cukinia? Proszę bardzo! I tym razem, podobnie jak w poprzedniej wersji podduszam cebulkę z mielonym chilli (ostrym jak cholera, ja lubię!) dorzucam pokrojoną w kostkę cukinię, duszę przez chwilę, dodaję kartonik pomidorowej passaty i puszkę soczewicy (z zalewą). Do zawartości garnka dodałem kaszkę. Tym razem polenta została pokrojona w kostkę. Ponieważ polenta stała w lodówce pozwoliłem jej się trochę pogotować w sosie.

Zanim dodałem polentę

Chcecie wiedzieć, co było dalej? A wchłonąłem danie za pomocą paszczy. Połowa sosu została mi na jutro. Ale tym razem to nie będzie polenta. Cztery dni pod rząd wystarczą.

Efekt końcowy

Miało być troszeczkę inaczej. Każda jazda od maja ubiegłego roku, to jazda indywidualna i na pewno nie ogranicza mnie czas. Chce - depnę, nie chcę - jadę spokojnie, pięta palce. Dziś pomyślałem sobie, że troszkę przeciągnę się po górkach, by ...

Rozkręcanie osiemnastki przebiega u mnie bardzo opornie. Przeziębienie z pierwszych dni roku wyeliminowało mnie na pierwsze dwa tygodnie z jazdy. Do tego wyjazd i powrót z pracy praktycznie po ciemku. No i jeszcze trzy wolne od pracy dni zniewolił deszcz... ...

Dawno mnie tu nie było, co? Bo urlop, tym razem nie rowerowy, bo takie tam sprawy rodzinne, bo pogoda do tego, co na siodełku siedzi, bo... . No tak. I zamiast od roweru zaczynam ten rok od jedzenia. Polenta, Italią ...