10.10.2018

Kolarskie spodenki

Kolarskie spodenki mają prawdopodobnie równą ilość zwolenników jak i przeciwników. Kiedyś, jeden z „kucharzących” po świecie dziennikarzy powiedział, że w obcisłym to on się nie widzi, bo wygląda „pedalsko”. czy jakoś tak to określił, nie wiem, nie oglądałem jego programów od wielu lat. Ja jestem zdeklarowanym zwolennikiem „obcisłego”. W życiu wypróbowałem wielu modeli spodenek. Zamawiałem spodenki kolarskie w jednej z łódzkich firm szyjących odzież sportową i oprócz logo rowerologii miały najdroższą, profesjonalną wkładkę.

Czas jednak nie stoi w miejscu, oprócz przebytych kilometrów i malejącej liczby włosów zużywają się również spodenki. Kiedyś zakupiłem w Decathlon’ie spodenki do długotrwałej jazdy i byłem z nich zadowolony. Postanowiłem więc podnieść poziom zadowolenia z jazdy kolejnymi spodenkami. Wybór padł na serię 900, do oczywiście długotrwałej jazdy, z najnowszą wkładką. Pierwsze wrażenia? Początkowo jakbym na siodełko położył zwinięty w rulon koc. Po pierwszej wycieczce wkładka dopasowała się i… postanowiłem spodenek nie prać!

O zgrozo! W ramach testu przejechałem się w nich cztery razy bez prania! Nie śmierdziały! Jak długotrwała jazda to długotrwała. Wkładka wyposażona jest w bakteriobójcze tlenki srebra i chyba stąd ten efekt. Kiedyś podobnie potraktowałem skarpetki. Też były zdatne do noszenia nawet po kilku dniach jazdy w deszczu.

Po wypraniu spodenki nadal są wygodne i na pewno przejadę w nich jeszcze nie jeden kilometr. Albo milę, jak wolicie. Polecam!

27.04.2020

Cudze chwalicie…

... i tak dalej, i tak dalej. Na początek informacja dla członków PTTK, z początkiem kwietnia zrezygnowałem z prowadzenia fili nr 1 CRW i w związku z tym wszelkie sprawy związane z weryfikacją wysokich stopni odznak kolarskich, kierujcie do Mirka ...

Koło wróciło na należne mu miejsce po dwóch dniach. Bo jak powszechnie wiadomo, jedno koło to stanowczo za mało do radosnego przemieszczania się za pomocą przyrządu opartego najczęściej na trójkątnej konstrukcji, z bardziej lub mniej skomplikowanego metalu, niemetalu, bambusa, karbonu ...

Pan Rower był chory i zawisł na ścianie, pytam Go czule - co Ci jest kochanie. - Oj, szprycha mi pękła na angielskiej ziemi. Wiem nie masz pieniędzy, chyba wyjedziemy? - Mój drogi Rowerku, może nam pomogą, pracować nie mam ...