Kuchnia rowerologii

15.06.2015

Cukier? Sól?

Zapewne nie raz zastanawialiście się jak przewieźć w sakwach sól czy cukier bez obawy, że coś się rozsypie. Ja ostatnio wyciągałem z sakwy żurawinę, którą wiozłem w foliowym woreczku (niestety pękł). Dawniej wszystkie przyprawy przewoziłem w pojemniczkach po kasetkach do ...

Pisałem o spaghetti i o jedynym problemie z nim związanym. Jak ugotować paczkę makaronu w litrowym garnku? Nie da się. Dlatego gdy jadę sam (tylko Vincenzo ma odpowiedni garnek turystyczny, który jest w stanie zmieścić paczkę spaghetti) coraz częściej stosuję ...

Kalinka, która na temat zdrowej kuchni jest jeszcze bardziej zakręcona niż ja (oboje jesteśmy wegetarianami), zadała mi ostatnio pytanie: czy wiem czym się różni kapusta kiszona od kwaszonej? Nie wiedziałem. Jako człowiek wygodny, nigdy nie zastanawiałem się nad tym. Po ...

Tak! Morderstwa na niej dokonałem dzień po tym, gdy wypaliła się w niej świeczka (a właściwie podgrzewacz), która doskonale ją wysuszyła od wewnątrz. Zapytacie pewnie, gdzie ukryłem zwłoki? No cóż, obranie gruboskórnej rośliny nie było wcale łatwe, ale mam specjalny, ...

26.10.2014

Polacy w Polce

Nie, mimo, że dzisiejszy post piszę w kategorii kuchnia rowerologii nie ja będę gotował. Będę wraz z przyjaciółmi spożywał. Nie będę też jeździł na rowerze. Wczoraj było kino. Kino duże, typowy multiplex, z dużą ilością popcorn'u i coli. Kino, w ...

Od czasów wojska nie cierpiałem płatków owsianych. Przez dwa lata nie jeden raz w tygodniu na śniadanie była rozbielona mlekiem słonawa, bezsmakowa breja (na kocioł wody - bańka mleka). W ogóle za mlekiem w stanie płynnym nie przepadam (wolę piwo) ...

07.04.2014

Szybka kasza

Gdy pisałem o tym, jak skrócić czas gotowania ryżu, Łukasz, który prowadzi świetnego bloga http://www.rowerowe-porady.pl/ zastanawiał się, czy ten patent sprawdzi się w przypadku kaszy. Nie mogłem tego sprawdzić od razu bowiem... ryż mam zawsze - kaszę nieco rzadziej. Gdy ...

16.03.2014

Szybszy ryż

Zanim przerzuciłem się na spaghetti jadałem na wyprawach ryż. Pakowałem kilkanaście woreczków do sakw i... naprzód! Pewnego razu wieczorem padłem zmęczony bez kolacji. Zdążyłem jednak wrzucić do garnka paczuszkę ryżu. Rano okazało się, że wcześniej namoczony ryż (wtedy w garnku ...

Dzięki temu, że poznałem kilkanaście lat temu Vincenzo, zmieniłem swoje nawyki żywieniowe. Nie tylko na wyprawach. W mojej książce "Nordkapp. Kolarska Mekka" pisałem, ile ważył mój bagaż gdy jechałem przez Skandynawię. Połowa z tego to było jedzenie. Teraz jestem w ...