Drugim w kolejności, zwiedzonym wczoraj okrętem był HMS Victory. Co prawda piąty o tej nazwie ale chyba najważniejszy. Ten HMS Victory brał udział w bitwie pod Trafalgarem i to na nim (co prawda przez tydzień) dowodził admirał Nelson. Victory od Warrior dzieli niecałe sto lat ale postęp technologiczny i wygoda są nieporównywalne. Victory to drewno (6000 dębów zużytych na budowę) i żagle. Wiem, że ludzie byli niżsi i tu chodziłem ...

04.06.2017

HMS Warrior

Dziś rano nastąpiła mała zmiana planu. Zamiast rowerem, ruszyłem "z buta" w kierunku doków. I nie żałuję tej decyzji. Zwiedziłem warsztaty szkutnicze i trzy okręty, a na pierwszy ogień poszedł HMS Warrior, pierwszy stalowy okręt wojenny. Rok wcześniej do służby ...

Pagham to licząca ponad pięć tysięcy mieszkańców miejscowość tuż nad Kanałem Angielskim. Przyjechałem do niej dziś po raz drugi. Lwia jej część mieści się na wschód od drogi z Chichester, wzdłuż plaży. Na zachodzie leży jej starsza część, z anglikańskim ...

03.06.2017

Głód

Temat rzeka. Głód panuje i według różnych raportów, prawdopodobnie dotyka około miliarda ludzi na świecie. A jak wykorzystuje się wyprodukowaną żywność? Nijak. Przez trzy dni byłem oddelegowany do pracy w dwóch różnych elektrowniach zasilanych biogazem. Jedna karmiona jest przede wszystkim ...

Na Hayling Island można dostać się promem, a właściwie stateczkiem pokonującym w parę minut stumetrowy przesmyk o wartkim nurcie. To pływy wpychają, po to by po paru godzinach zabrać wodę z Langstone Harbour. Można też pojechać dookoła, jadąc z Portsmouth ...

Dlaczego po raz drugi? Bo po raz pierwszy było w styczniu na Malcie. Pierwszego dnia, po lewej stronie szosy wyszło to tak naturalnie, że ani razu nie skręciłem "pod prąd", choć gdy widzę samochód zbliżający się gdzieś z za zakrętu, ...

Wśród zalewu listów, które co dzień docierają do e - skrzynki, przed świętami wyłowiłem ten od Vince: tradycyjne życzenia oraz garść informacji o najbliższych planach. W załączniku plakat, z którego czerwone litery oznajmiają: Mio papa era un Alpino, czyli mój ...